Prawnik, który nie boi się wyzwań
Jest jednym z najmłodszych profesorów, ma na koncie ponad 130 publikacji i właśnie został wybrany do Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego. Ale pytany o sukcesy twierdzi, że te dopiero nadejdą
Aż do klasy maturalnej prof. Robert Zawłocki, zamiast w todze, widział się raczej w mundurze. Marzyła mu się nauka w ówczesnej Wyższej Szkole Morskiej. Na prawie, na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu, znalazł się trochę z przypadku, namówiony przez przyjaciół z liceum. Początkowo zamierzał zająć się ściganiem przestępców, wybrał więc aplikację prokuratorską. Trudno się zresztą dziwić. Jego studia przypadły na lata 1990-1995, czyli okres dynamicznego wzrostu przestępczości zorganizowanej, gdy pseudonimy gangsterów pojawiały się w gazetach tak często jak obecnie nazwiska celebrytów. Ostatecznie jednak poświęcił się pracy naukowej, a potem równolegle odbył jeszcze aplikację adwokacką.
- Po egzaminie prokuratorskim otrzymałem bardzo dobrą propozycję pracy w prokuraturze, ale już wtedy byłem zdecydowany stamtąd odejść. Mówiąc delikatnie, prokuratorska rzeczywistość mocno odbiegała od moich wyobrażeń. Niestety, moim zdaniem jest tak nadal. Uważam, że prokuratura wymaga głębokich reform - mówi prof. Zawłocki.
Wyspecjalizował się w prawie karnym gospodarczym, ale nieobce są mu inne dziedziny, m.in. prawo karne skarbowe czy dyscyplinarne. W środowisku znany jest z ogromnej pracowitości i aktywności na wielu polach. W powszechnej świadomości zaistniał jako ekspert od prawa sportowego, choć stanowi ono uboczną sferę jego zainteresowań. W 2008 r. trybunał arbitrażowy przy Polskim Komitecie Olimpijskim ustanowił go kuratorem Polskiego Związku Piłki Nożnej. Była to konsekwencja wcześniejszego zaangażowania Zawłockiego, który opracował dla Ministerstwa Sportu projekt nowej ustawy o sporcie, a następnie pomagał resortowi przeprowadzać kontrolę nadzorczą w PZPN.
- Było wtedy dużo szumu medialnego, ale z punktu widzenia zadań kuratora swoją pracę wykonałem. Zdecydowaną większość uchybień prawnych związek szybko naprawił, a chodziło o kwestie tak istotne, jak np. podejmowanie przez zarząd prawnie nieważnych decyzji - wspomina profesor.
Późniejszy okres wewnątrzzwiązkowych zawirowań ocenia różnie, ale dziś jest umiarkowanym optymistą. - Do Zbigniewa Bońka w roli prezesa podchodziłem ze sporą dawką sceptycyzmu, ale teraz jestem pozytywnie zaskoczony jego decyzjami. Myślę, że uda mu się postawić PZPN na nogi. Nie mam takich nadziei, jeśli chodzi o kondycję polskiej piłki, ale to już inna historia - mówi.
W tym samym roku, gdy robił porządek w PZPN, uzyskał habilitację i zaczął na uniwersytecie w Poznaniu pełnić funkcję dziekana ds. studenckich (jest nim już drugą kadencję). - Mimo stosunkowo młodego wieku jest pracownikiem naukowym ze znakomitym dorobkiem. Przy tym potrafi wykładać w bardzo interesujący dla słuchaczy sposób. Myślę, że duże znaczenie ma tutaj to, że zajmuje się nie tylko nauką, ale jako adwokat zna funkcjonowanie prawa w praktyce - uważa prof. Roman Budzinowski, dziekan Wydziału Prawa i Administracji na UAM.
Z kolei prof. Andrzej Szwarc, karnista i autorytet w dziedzinie prawa sportowego, nie ma wątpliwości, że komisja kodyfikacyjna będzie miała z Roberta Zawłockiego wiele pożytku. - Zwłaszcza jako eksperta od prawa gospodarczego. Podziwiam jego aktywność, bo ma w swoim dorobku ogromną liczbę publikacji, ale i znakomitą umiejętność łączenia różnych ról - tłumaczy prof. Szwarc.
W prawie prof. Zawłocki najbardziej ceni przenoszenie dobrych wzorców zachowań na normy powszechnie obowiązujące. - Poza tym uważam, że zawód prawnika to intelektualnie najatrakcyjniejsze zajęcie, jakie człowiek wymyślił! Gdybym miał jeszcze raz wybrać drogę życiową, na pewno znów poszedłbym na prawo, i to właśnie na UAM - podkreśla prof. Zawłocki.
Jego pasją, prócz pracy, jest futbol. - Kibicuję na zabój Realowi Madryt. Soy madridista! Hala Madrid - wykrzykuje w przeddzień Gran Derbi Europa z Barceloną.
@RY1@i02/2013/026/i02.2013.026.07000030a.101.jpg@RY2@
materiały prasowe
Piotr Szymaniak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu