Dziennik Gazeta Prawana logo

Przyzwoity człowiek z urzędu

26 czerwca 2018

Został czwartym już pełnomocnikiem Katarzyny W. - z poprzednich trzech kobieta zrezygnowała. Jego największym problemem jest to, że choć proces na dobre nie ruszył, opinia publiczna wydała już wyrok

Negatywne nastawienie do nowej klientki katowickiego adwokata Arkadiusza Ludwiczka to efekt upublicznienia w mediach fragmentów jej pamiętnika oraz ustaleń prokuratury, która w akcie oskarżenia zarzuciła kobiecie zabójstwo półrocznej córki Madzi. Dlatego jedną z pierwszych decyzji mecenasa Ludwiczka w roli obrońcy Katarzyny W. był wniosek o wyłączenie jawności procesu. - Klimat, jaki się wytworzył, niewątpliwie bardzo utrudnia prowadzenie sprawy. Jest to przykre przede wszystkim dla klienta, który czuje się już skazany. Mało kto pamięta, by oskarżoną traktować zgodnie z zasadą domniemania niewinności - wyjaśnia prawnik, który W. został przydzielony z urzędu.

Ludwiczek podkreśla, że dla adwokata najtrudniejsze wcale nie są najbardziej skomplikowane sprawy. - Najgorsze są te, w których nie walczy się z przeciwnikiem procesowym, aktem oskarżenia czy prokuratorem, lecz z jakimiś pozaprocesowymi animozjami bądź odczuciami sądu, który z niemerytorycznych zupełnie powodów odrzuca jakąś argumentację - przyznaje prawnik.

Samemu Ludwiczkowi od lat udaje się trudna sztuka łączenia działalności adwokata z pracą naukową. Oprócz prowadzenia własnej praktyki współpracuje z kancelarią Marekwia & Pławny oraz wykłada na Uniwersytecie Śląskim, czyli swojej alma mater (jest pracownikiem naukowo-dydaktycznym Katadry Prawa Karnego Procesowego).

Właśnie na UŚ, najpierw z opowieści o magistrze szczególnie wymagającym wobec studentów, poznał go dr Aleksander Marekwia. - Do dziś się to z resztą nie zmieniło, nasi wspólni studenci skarżą się na dr. Ludwiczka, że nigdy nie odpuści - mówi radca prawny. Skądinąd surowy Ludwiczek na forach uczelnianych zbiera pozytywne oceny jako wykładowca zdecydowanie prostudencki.

- Współpracę zawodową rozpoczęliśmy w 2005 r., natomiast od 2008 r. mec. Ludwiczek jest odpowiedzialny w kancelarii Marekwia & Pławny za pion spraw karnych. Zajmuje się sprawami karnymi gospodarczymi i to przede wszystkim od strony procesowej, czyli reprezentacji klientów przed organami ścigania i sądami - dodaje mec. Marekwia.

Wspólnicy i pracownicy kancelarii chwalą Arkadiusza Ludwiczka za jego cierpliwość w rozwiązywaniu problemów prawnych i zdroworozsądkowe podejście do przepisów czasem odbiegających od realiów życia. - Z kolei klienci cenią go przede wszystkim za to, że w każdej sytuacji jest opanowanym fachowcem, który szuka najlepszego rozwiązania, a w dodatku z kimś, kto nie jest prawnikiem umie rozmawiać "ludzkim językiem". Wielu z nich mówi, że mec. Ludwiczek jest po prostu przyzwoitym człowiekiem, co wobec stereotypu prawnika jest dużą pochwałą - zaznacza mec. Marekwia.

Arkadiusz Ludwiczek zawsze pracuje na pełnych obrotach, choć przyznaje, że pogodzenie praktycznej i teoretycznej strony tego zawodu nie obywa się bez szkód dla zdrowia i życia osobistego. Jednocześnie podkreśla, że odkąd został prawnikiem, nigdy nie myślał o zmianie profesji. - Na prawo poszedłem trochę na fali, jaka swego czasu pchała na ten kierunek wielu humanistycznie uzdolnionych absolwentów liceów. Ale szybko okazało się, że się w tym spełniam, że to wyznacza moje miejsce na ziemi - zapewnia adwokat, który w prawie najbardziej ceni elastyczność i niejednoznaczność. - Dwa plus dwa nie zawsze równa się cztery, zawsze jest możliwość doszukania się innych rozwiązań - precyzuje.

Jest autorem licznych prac i artykułów naukowych z zakresu prawa karnego materialnego i procesowego. Dla odprężenia majsterkuje, choć niestety ma na to coraz mniej czasu. - Ostatnio rozebrałem na części swój volkswagen transporter z 1978 r., ale nie mam czasu go złożyć i dokończyć remont. Chcę tego "ogórka" odrestaurować, by służył mi jako wakacyjny pojazd - mówi mec. Ludwiczek, którego pasją są podróże.

@RY1@i02/2013/016/i02.2013.016.07000030d.806.jpg@RY2@

Maciej Jarzębiński/Forum

Piotr Szymaniak

piotr.szymaniak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.