Z góry widać świat w szerszej perspektywie
Prokurator Jacek Skała w swym zacietrzewieniu związkowca najwyraźniej zapomniał, jaki zawód wykonuje. Chyba nie grzeszy też skromnością, przeceniając znaczenie samego siebie, jak również kierowanego przez siebie związku
Przez dłuższy czas biernie przyglądałem się dyskusji dotyczącej mankamentów organizacyjnych prokuratury, a w szczególności dysproporcji w obciążeniu pracą na poszczególnych jej szczeblach. Zdominowała ją nośna teza o podziale na ciężko pracujących prokuratorów "liniowych" z prokuratur rejonowych oraz pasożytujących na nich prokuratorów "pałacowych" z jednostek wyższych szczebli, którzy nieomal wysysają krew ze zdrowej, rejonowej tkanki. Aktywnie propagowany przez prokuratoró związkowców punkt widzenia nie miał w tej dyskusji przeciwwagi, brakowało w niej bowiem głosu kompleksowo prezentującego rzeczywistość prokuratury widzianą z perspektywy jednostek szczebla okręgowego i apelacyjnego. Postanowiłem ten stan rzeczy zmienić, konsekwencją czego był tekst "Prawodawca (niezbyt) racjonalny" (Prawnik z 31 października 2014 r.). Nie uzurpuję sobie prawa do bezwzględnej słuszności zaprezentowanych poglądów, zdaję sobie też sprawę z kontrowersyjności niektórych z nich. Chciałem po prostu przedstawić inny, mniej popularny punkt widzenia, który wcześniej nie przebił się przez czarno-biały przekaz populistów.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.