Facebook niczym baza klientów
Posiadanie strony internetowej w dzisiejszych czasach to mus, ale okazuje się być niewystarczające. Ludzie coraz częściej czerpią swoją wiedzę z internetu, gdzie sama informacja o zakresie działania kancelarii i kontakcie do prawnika to za mało. Chcą się bowiem przekonać, z kim będą mieć do czynienia, gdy udadzą się do radcy prawnego lub adwokata po poradę prawną. Idealnym narzędziem, które umożliwia dotarcie w ten sposób do klienta, jest Facebook. Według ostatnich danych, w naszym kraju z portalu korzysta 13,5 mln ludzi, co stanowi 35 proc. Polaków. Jest to więc spora grupa odbiorców, do której można trafić; jest to także potencjalna baza klientów, którzy mogą trafić do nas. Aby jednak stało się to możliwe, należy skupić się na dwóch najważniejszych rzeczach - budowaniu wizerunku i budowaniu relacji z użytkownikami portalu.
Zakładając firmowy profil na Fb, możemy bardzo małym wysiłkiem oraz niewielkim kosztem wykreować swój wizerunek w internecie. Poprzez lajkowanie określonych postów czy umieszczanie linków do ciekawych artykułów bądź orzeczeń sądowych prawnik może w prosty sposób pokazać, kim jest - specjalistą w prawie podatkowym czy może zagorzałym obrońcą w sprawach o wykroczenia drogowe. Swój wizerunek można również zbudować komentarzami do bieżących wydarzeń czy do postów innych użytkowników. Co prawda w swoich poglądach wypada zachować umiar, jednakże prawnicze autorytety lub znane postacie będące adwokatami czy radcami prawnymi zdecydowanie pozwolić sobie mogą na opiniotwórcze wypowiedzim.
Warto również dodać, że internet wybacza brak powagi - żarty, na które rzadko można sobie pozwolić w bezpośrednim kontakcie z klientem, nie są niczym złym, jeśli zamieścimy je na stronie firmowej na Fb. Na Facebooku istnieje wiele stron z zabawnymi, stonowanymi memami komentującymi wszystko, co z prawem związane. Podzielenie się z użytkownikami portalu jedną z weselszych myśli z pewnością nie obniży standardów kancelarii, a pozwoli pokazać ludzką twarz. Zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę, że większość użytkowników Facebooka to osoby w wieku 25-35 lat, do ktorych łatwiej trafić, nie używając pompatycznego języka. Choć, jak wcześniej wspominałam, decyzja w tej mierze należy do kancelarii i zależy od tego, w jaki sposób zamierza ona ukształtować swój wizerunek w internecie. Na pewno jednak tworzenie dystansu nie przynosi żadnych korzyści.
Poza kreowaniem wizerunku równie ważne jest budowanie relacji z odbiorcami udostępnianych przez nas treści. Posiadanie konta na portalu nie jest bowiem tym samym, co posiadanie strony internetowej - Facebook jest z założenia oparty na zaangażowaniu użytkowników, a aktywność może, a nawet powinna przebiegać dwutorowo. Klienci mogą komentować nasze wpisy, udostępniać, ale i krytykować; to dlatego tak ważne jest, czym dzielimy się na portalu. Nudne tematy, nieciekawe wpisy - nawet jeśli kreują wizerunek poważnej kancelarii - nikogo nie zachęcają do zabrania głosu w dyskusji. Pamiętać również trzeba, że użytkownicy za pośrednictwem portalu mogą także kontaktować się i wysyłać wiadomości (messenger) i nie będą to rozbudowane e-maile z zapytaniem o obsługę prawną, tylko krótkie pytania dotyczące konkretnych sytuacji. Warto więc doglądać swojej strony i reagować na wszelkie formy kontaktu; wszak błyskawiczna reakcja jest jedną z norm na Facebooku pozytywnie wyróżniającą firmę.
Oczywiście nie wszystko jest dozwolone. Użytkowcy portalu zdecydowanie nie lubią nadaktywnych stron, które co chwilę publikują posty czy udostępniają różne treści. Jeden wpis na dzień czy kilka dni jest wystarczający, by o sobie przypomnieć, zaprezentować się i spróbować nawiązać relację z użytkownikami. Pamiętajmy również, aby była to relacja zawodowa, tak bowiem jak w życiu codziennym, również na portalu należy odróżnić życie prywatne od pracy. Umieszczanie linków do prawniczych artykułów pomiędzy zdjęciami swoich dzieci nie wygląda zbyt profesjonalnie. Jak już jednak wcześniej wspomniałam przy okazji żartów, nieco ludzkiej twarzy w postaci zdjęcia z firmowej kolacji wigilijnej nie zaszkodzi.
Granice, jak widać, są płynne i na początku na pewno trudne do wyczucia, ale gdy zdefiniujemy docelową grupę odbiorcow i nauczymy się obsługi portalu, posiadanie firmowego konta na Facebooku może przynieść tylko korzyści. ©?
Internet wybacza brak powagi - żarty, na które rzadko można sobie pozwolić w bezpośrednim kontakcie z klientem, na stronie firmowej na portalu Facebook nie są niczym złym
@RY1@i02/2015/233/i02.2015.233.070000800.803.jpg@RY2@
Małgorzata Kułakowska
radca prawny w kancelarii Mastalerz i Prawnicy
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu