Dla mistrza pokazówy
biblioteka prawnika
Zostałem wychowany zgodnie z zasadą: gość w dom - Bóg w dom. Dlatego historie o tym, że ktoś do karafki wlewa herbatę i udaje, że trzyma w niej whisky traktowałem z przymrużeniem oka. Do niedawna. Podczas jednej z rodzinnych uroczystości, która odbywała się u mojego wujostwa, jeden z obecnych rzekł: "Władziu, polałbyś łiskacza". A Władziu najpierw zbladł, potem zrobił się purpurowy na twarzy, a ostatecznie powiedział, że woli polać wódkę, bo whisky, już długo stoi i mogła się zepsuć. Władziu miał zbyt wiekową whisky. Mistrz pokazówy.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.