Praktyka wraz z teorią czynią mistrza
Dla prof. Macieja Gutowskiego, nagrodzonego niedawno nagrodą Złotego Paragrafu dla najlepszego adwokata, od zawsze było jasne, że jak ktoś chce być dobrym prawnikiem, to jego miejsce jest w szeregach palestry
Studia prawnicze na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu wybrał, bo jak twierdzi obawiał się, że na inny kierunek może się nie dostać, a historii jeszcze był w stanie się nauczyć. W międzyczasie zaczął jeszcze studiować zarządzanie i marketing, jednak w efekcie nie skończył tego kierunku.
Po obronie dyplomu wyjechał za granicę, gdzie uzyskał tytuł LLM w dziedzinie prawa handlowego w Central European University. - To był czas intensywnego rozwoju Polski na arenie międzynarodowej, a to z kolei przekładało się na zapotrzebowanie na obsługę prawną w języku angielskim. I ja postanowiłem to wykorzystać - tłumaczy swoją decyzję mec. Gutowski.
Po powrocie do kraju kontynuował kształcenie na aplikacji adwokackiej, wiążąc je z pracą naukową, która w lipcu ub.r. zaowocowała tytułem profesora belwederskiego. Pomysł na łączenie praktyki z teorią przyszedł za sprawą prof. Stanisława Sołtysińskiego, u którego pisał pracę magisterską i stawiał pierwsze kroki w zawodzie. - Profesor był dla mnie wzorem człowieka, który znakomicie łączył te dwie dziedziny życia zawodowego. Pod jego wpływem zdecydowałem się pójść tą samą ścieżką - podkreśla adwokat.
U swojego mistrza ma dobre notowania. - Wśród wielu bardzo zdolnych seminarzystów, z którymi miałem okazję współpracować, Maciej Gutowski należy do tych najbardziej zapamiętanych i najzdolniejszych ludzi - zaznacza prof. Stanisław Sołtysiński. I dodaje: - Bardzo cenię osoby, które potrafią łączyć karierę naukową z praktyką i które wyrastają jednocześnie na liderów środowiska. A do takich zalicza się prof. Gutowski. Zresztą łączenie tych ról przez cywilistów naszego uniwersytetu ma piękną historię, sięgającą czasów prof. Alfreda Ohanowicza i prof. Zbigniewa Radwańskiego.
Gutowski ceniony jest też przez młodszych kolegów. - Profesor Maciej Gutowski to jeden z moich mistrzów. Jest tytanem pracy, wyjątkowym umysłem prawniczym oraz cenionym fachowcem w swojej dziedzinie - mówi mec. Zbigniew Krüger, który był jego aplikantem. - Pamiętam sytuację, kiedy spadła mu rozprawa i godzinę musiał czekać na kolejną. Zaczął się wtedy zastanawiać, jak wykorzystać ten wolny czas i stwierdził, że napisze glosę - dorzuca z uśmiechem mec. Krüger. Jednocześnie przyznaje, że sam wiele swojemu patronowi zawdzięcza. - To on nauczył mnie zawodu. Pozycję na rynku, którą teraz mam, osiągnąłem w dużej mierze dzięki niemu - dodaje.
W kręgu zainteresowań zawodowych Macieja Gutowskiego od początku pozostaje przede wszystkim prawo cywilne oraz handlowe i to w tych dziedzinach dziś uchodzi za wybitnego specjalistę. Zajmuje się obsługą procesów sądowych, podmiotów gospodarczych, uczestniczy w negocjacjach i przygotowaniu transakcji, a zatem nie w pełni wpisuje się w tradycyjnie postrzeganą rolę adwokata. Zaznacza jednocześnie, że to jedyna profesja prawnicza, jaką brał pod uwagę. - Dla mnie to było oczywiste, że jeżeli ktoś chce być dobrym prawnikiem, to powinien być adwokatem - mówi otwarcie. Miały tu znaczenie też względy rodzinne - jego dziadek Michał Grzegorzewicz był cenionym adwokatem, obrońcą w procesach Poznańskiego Czerwca 1956r., z kolei ojciec, mec. Marek Gutowski był dziekanem Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu.
W środowisku doceniane jest również jego zaangażowanie w działalność samorządu adwokackiego. Początki były niepozorne. - Zaczęło się od zajęć z aplikantami. Potem sprawy potoczyły się naprawdę szybko i naturalnie: zostałem członkiem rady, wicedziekanem i dziekanem - mówi mec. Gutowski.
Do głównych sukcesów na tym polu można mu zaliczyć m.in. udział w opracowaniu Strategii Adwokatury. Prognozować, jak palestra będzie wyglądała za 20 lat, jednak nie chce. - Składa się na to zbyt wiele czynników. Przykładowo, gdyby kilka miesięcy wcześniej zadała mi pani pytanie, jak za rok będzie wyglądała publikacja wyroków Trybunału Konstytucyjnego, to pewnie wzruszyłbym ramionami i powiedział - normalnie. Dlatego w dużej mierze kształt adwokatury zależeć będzie od zmian świata zewnętrznego i działań politycznych. Na pewno z perspektywy czasu można stwierdzić, że nasz samorząd był zbyt hermetyczny, natomiast w pewnym momencie stał się zbyt otwarty, a to spowodowało z kolei dużą dysproporcję w zakresie wymogów stawianych jego członkom. Dlatego, aby mieć szansę prawidłowo funkcjonować, adwokatura powinna poprawić jakość kształcenia i podciągnąć standardy etyczne, po to, aby zawód adwokata ciągle był atrakcyjną profesją. Mam nadzieję , że politycy nie będą jej w tym przeszkadzać - zaznacza mecenas.
W jego ocenie ważny jest również pozytywny wizerunek środowiska. Sam jest nawet jednym z pomysłodawców kampanii społecznej "Twój Adwokat", która ma promować ten zawód. Jak jednak podkreśla, tego typu kampanie niewiele są w stanie pomóc, jeśli nie będą poparte rzeczywistą działalnością przedstawicieli palestry w sferze publicznej i prywatnej.
Sam aktywnie działa w obu tych obszarach. Jest obecny m.in. w dyskursie dotyczącym sporu wokół TK czy też problemów w zakresie reformy wymiaru sprawiedliwości.
- Uważam, że adwokat ma obowiązek pokazywać ludziom, jak wygląda rzeczywistość w sferze prawnej. To jest jedna z jego ważniejszych funkcji - podkreśla mec. Gutowski. A w ocenie prof. Sołtysińskiego jednym z atutów jego byłego seminarzysty jest właśnie ogromna łatwość w wyrażaniu poglądów z zakresu prawa i sfery publicznej.
Innymi słowy umie docierać do ludzi z przekazem, z czym wielu prawników ma kłopot.
Bardzo cenię osoby, które potrafią łączyć karierę naukową z praktyką i które wyrastają jednocześnie na liderów środowiska. A do takich zalicza się prof. Gutowski
@RY1@i02/2016/094/i02.2016.094.07000030c.803.jpg@RY2@
WOJTEK GÓRSKI
Warszawa, 20 kwietnia, gala wręczenia Złotych Paragrafów
Paulina Szewioła
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu