Dziennik Gazeta Prawana logo

Biblioteka prawnika

28 czerwca 2018

Solidny podręcznik i tyle

Lektura "Historii prawa" prof. Katarzyny Sójki-Zielińskiej jest równie pasjonująca jak czytanie rozwiązanego sudoku, tyle że zamiast zbioru cyfr połączonych pewną logiczną całością, której na pierwszy rzut oka nie widać, możemy zapoznać się z ogromnym zbiorem kategorii, podkategorii i podpodkategorii. Mówiąc wprost: nie jest to lektura do poduszki, bo po zapoznaniu się z siedemnastym wyliczeniem dokonanym przez autorkę łatwo usnąć.

To jednak nie oznacza, że książka jest zła. Jest dobra, pod warunkiem że wiemy, czego się po niej spodziewać. To po prostu solidny podręcznik akademicki dla młodych adeptów studiów prawniczych, których historia prawa nie pochłania. Chcą zakuć, zdać i zapomnieć. "Historia prawa" jest do tego doskonała. Można do każdej strony przykleić fiszkę, rozpisać sobie poszczególne podziały. Całość zarazem jest napisana przystępnym językiem, zdania są krótkie, redakcja poprawna. Jeśli jednak ktoś szuka czegoś więcej niż zarysu wykładu podanego w pigułce - będzie się męczył. ©?

@RY1@i02/2016/041/i02.2016.041.07000020b.802.jpg@RY2@

Katarzyna Sójka-Zielińska, "Historia prawa", Warszawa 2015, wyd. Wolters Kluwer

PSŁ

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.