Jeden sędzia, jeden asystent
Sądownictwo
Mniej orzekających, więcej osób, które pomogą im w pracy - proponuje resort sprawiedliwości. Pierwszym krokiem ma być podniesienie wynagrodzeń asystentów sędziów do 3 tys. zł. Ma to się stać jeszcze w tym roku. - Chcemy, aby asystent sędziego stał się zawodem docelowym, a nie - tak jak jest to obecnie - jedynie odskocznią do stanowiska sędziego - tłumaczy Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości.
Ma więc być ich więcej. Mają też być lepiej zmotywowani do pracy. To pozwoli powierzyć im zadania, którymi dziś - trochę bez sensu - zajmują się sędziowie.
Asystenci mogliby np. prostować omyłki pisarskie czy stwierdzać prawomocność orzeczeń B5
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu