Ranking 50 najbardziej wpływowych prawników. Część 1, miejsca 1-15
1. Jarosław Kaczyński
prezes Prawa i Sprawiedliwości,
pierwszy raz w rankingu
@RY1@i02/2016/016/i02.2016.016.07000020a.816.jpg@RY2@
Patryk OgorzaŁek/Agencja Gazeta
Niekwestionowany przywódca rewolucji spod znaku "dobrej zmiany". Demiurg, którego wola ma niezwykłą moc stawania się obowiązującą normą. Ojciec duchowy nowej, alternatywnej teorii prawa, przewartościowującej wiele niekwestionowanych dotąd dogmatów, takich jak zasada podziału władz i pierwszeństwo ustawy przed uchwałą.
Choć formalnie nie ponosi odpowiedzialności politycznej za realizację żadnego punktu programu Prawa i Sprawiedliwości, to za pośrednictwem swoich lojalnych namiestników wprawia w ruch tryby legislacyjnej maszynerii i wyznacza tempo jej pracy. Sam zaś zakulisowo pilnuje, aby każde posunięcie prezydenta, parlamentu i premiera było dostrojone do jego wizji naprawy RP. Bo nikt nie ma wątpliwości, że to z ul. Nowogrodzkiej idą wytyczne dotyczące kształtu rządowych i poselskich projektów ustaw, a nawet kolejności ich procedowania i terminów głosowań.
Ostra rozprawa z Trybunałem Konstytucyjnym, ekspresowe przejęcie mediów publicznych i przepchnięcie przepisów de facto likwidujących służbę cywilną są nie tylko zasługą absolutnego autorytetu Kaczyńskiego w partii. To przede wszystkim efekt jego obsesyjnej wiary w to, że III RP nie jest państwem prawa, lecz patologii, a konstytucja z 1997 r. to akt, który petryfikuje postkomunistyczne porządki. Ponieważ PiS nie zdobył większości potrzebnej do jej zmiany, trzeba było zadowolić się półśrodkami: ustawami, uchwałami i nieortodoksyjnymi interpretacjami zasad konstytucyjnych. "Musieliśmy podjąć działania, by przywrócić w Polsce obowiązywanie prawa" - tak Kaczyński uzasadniał batalię toczoną o TK.
W przekonaniu prezesa na polu przewinień i wynaturzeń właśnie wymiar sprawiedliwości ma najwięcej niechlubnych epizodów. Sądy tworzą korporację, która "nie liczy się z poczuciem sprawiedliwości", a kontradyktoryjność to nic innego jak "negocjowanie kar przez zbrodniarzy". Dlatego marginalizacja TK stanowi jedynie wstęp do gruntownej przebudowy sądownictwa i prokuratury. Lada moment uchwalone zostaną kolejne sztandarowe ustawy PiS, które podporządkują prokuratorów rządowi i odwrócą reformę procedury karnej. Następnym celem będą sędziowie. EŚ
2. Andrzej Duda
prezydent RP,
pierwszy raz w rankingu
@RY1@i02/2016/016/i02.2016.016.07000020a.817.jpg@RY2@
wojtek górski
Obiecywał w kampanii wyborczej, że będzie prezydentem aktywnym, często korzystającym z inicjatywy ustawodawczej. Po pierwszym półroczu urzędowania nikt jednak nie kojarzy go z rzutkim legislatorem. Ale też dużym uproszczeniem byłoby twierdzenie, że Duda posłusznie wziął na siebie obowiązki notariusza, który bez mrugnięcia okiem przyklepuje wszystko, co służy wypełnieniu woli Jarosława Kaczyńskiego. Jego postawa wniosła bowiem całkiem nową, choć niebezpieczną jakość do polskiej praktyki ustrojowej. Wychodząc poza rolę, jaką wyznacza mu ustawa zasadnicza, Duda ustanowił niebezpieczne precedensy i zwyczaje w relacjach głowy państwa z władzą sądowniczą. W tym sensie to właśnie on jest głównym sprawcą najpoważniejszego kryzysu konstytucyjnego w historii III RP.
Zaczęło się od ułaskawienia byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego, zanim ten został prawomocnie skazany. Mimo opinii autorytetów prawniczych zgodnie przekonujących, że oto prezydent uzurpuje sobie kompetencje judykatywy i popełnia delikt konstytucyjny, okazał się nieprzejednany. Zuchwale oświadczył tylko, że postanowił "uwolnić wymiar sprawiedliwości od tej sprawy".
O tym, że kryzys konstytucyjny stał się faktem, a jego skutki - nieodwracalne, zadecydował moment, kiedy Andrzej Duda odmówił zaprzysiężenia sędziów TK wybranych przez Sejm poprzedniej kadencji, a następnie przyjął ślubowanie od pięciu sędziów popieranych przez PiS. Mimo że podobno bardzo dotknęła go krytyka społeczności akademickiej, nie złamał się nawet wtedy, gdy pracownicy wydziału prawa jego macierzystego Uniwersytetu Jagiellońskiego zarzucili mu naruszenie zasady podziału i równowagi władz. Podobnie zignorował wyrok TK, który nie pozostawił wątpliwości, że niezwłoczne zaprzysiężenie trzech sędziów wybranych przez posłów PO i PSL jest jego obowiązkiem. Ekspresowe podpisanie nowelizacji ustawy o trybunale uchwalonej przez PiS było już więc spodziewanym finałem i kolejnym dowodem na to, że prezydent będzie wiernym sojusznikiem prezesa Kaczyńskiego przy reformowaniu wymiaru sprawiedliwości.
Na tym tle własna aktywność legislacyjna Dudy przedstawia się marnie, a na dodatek nie zawsze jej po drodze z polityką rządu. Szczególnie kłopotliwe mogą się okazać przygotowane przez prezydencką kancelarię projekty ustaw o kwocie wolnej i wieku emerytalnym, gdyż oba oznaczają ograniczenie wpływów budżetowych. Oba też grzęzną na razie w komisjach sejmowych. EŚ
3. Wojciech Łączewski
sędzia Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy,
pierwszy raz w rankingu
@RY1@i02/2016/016/i02.2016.016.07000020a.818.jpg@RY2@
wojtek górski
Skomplikował plany samemu Jarosławowi Kaczyńskiemu. Sprowokował prezydenta Andrzej Dudę do balansowania na granicy prawa. Nieomal wyeliminował Mariusza Kamińskiego z życia publicznego. Ten sędzia, jak nikt inny w tym roku, utarł nosa politykom. A całemu społeczeństwu uzmysłowił, jak wielka władza spoczywa w rękach każdego z 10 tysięcy prawników noszących togę z fioletowym żabotem.
Wyrok trzech lat pozbawienia wolności dla funkcjonariusza publicznego wywołał szok. Łączewskiemu zarzucano, że wydał go na zamówienie ówczesnej partii rządzącej i że kara była tak drakońska, bo Mariusz Kamiński związany jest z PiS. Sam sędzia przyznawał, że kara do łagodnych nie należy. Dodawał jednak, że niższa lub mniej dolegliwa sankcja wywołałaby wrażenie, iż pewne osoby ze względu na pełnione przez nie funkcje mogą działać poza prawem - a to byłoby bardzo niebezpieczne.
Ostatecznie decyzję o wtrąceniu Kamińskiego za kratki przekreślił prezydencki akt łaski. To jednak tylko pozornie oznacza, że w starciu świata polityki ze światem paragrafów warszawski sędzia poniósł klęskę. Łączewski udowodnił bowiem wszystkim swoim kolegom, że można sądzić w zgodzie z własnym sumieniem, nie oglądając się na polityczne konsekwencje takiego działania. Co więcej, sprowokował obecny obóz rządzący do gry w otwarte karty. Po skazaniu Kamińskiego PiS miał bowiem do wyboru albo zrezygnować ze swoich politycznych celów, albo złamać, a co najmniej nagiąć, kilka zasad prawnych. Wybrał wariant nr 2. MK
4. Stanisław Piotrowicz
poseł, przewodniczący sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka,
pierwszy raz w rankingu
@RY1@i02/2016/016/i02.2016.016.07000020a.819.jpg@RY2@
anna abako/east news
Jego życiorys wzbudza moralne obiekcje nawet u zwolenników PiS. Wypomina się mu zwłaszcza to, że w okresie stanu wojennego był prokuratorem. Dziś nie pomaga sobie tłumacząc, że w rzeczywistości czasem ryzykował wtedy więcej niż opozycjoniści. Medialny szum nie przeszkodził mu jednak zostać twarzą legislacyjnej ofensywy zmierzającej do zdławienia TK. Sprawnie, metodycznie przeforsował uchwały unieważniające wybór sędziów przez poprzedni parlament i przeprowadził przez Sejm nowelizację ustawy o TK. Twardą ręką kierował burzliwymi pracami komisji sprawiedliwości, na protesty opozycji reagując po prostu zamknięciem obrad. Dla niektórych jego agresywna retoryka to kwintesencja bezwzględnego, a przy tym niezwykle skutecznego języka oskarżeń, insynuacji i manipulacji rodem z PRL. Zresztą jemu samemu publicznie zdarza się jeszcze pomylić III RP z Polską Ludową. EŚ
5. Andrzej Rzepliński
prezes Trybunału Konstytucyjnego,
@RY1@i02/2016/016/i02.2016.016.07000020a.820.jpg@RY2@
wojtek górski
W ciągu ostatnich miesięcy dla wielu stał się symbolem oporu sądownictwa wobec dyktatorskich zapędów obozu rządzącego. To on zdecydował, że trybunał zajmie się wkrótce ostatnią nowelą ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Zrobił to wbrew jej zapisom. Te bowiem nakazują, aby TK rozpatrywał sprawy według kolejności wpływu. Rzepliński uznał, że sędziowie podlegają przede wszystkim konstytucji, a skoro tak, to - w imię wyższych wartości - mogą pominąć przepisy ustaw zwykłych. Jednak prezes TK to nie postać kryształowa. Trybunał pod jego kierownictwem nieraz wyraźnie szedł na rękę rządowi. Wystarczy chociażby wspomnieć o orzeczeniach przyklepujących przejęcie przez państwo środków z OFE czy podwyższenie wieku emerytalnego. Nic więc dziwnego, że wielu zarzuca prof. Rzeplińskiemu, iż zachowuje się bardziej jak polityki niż jak sędzia. Potwierdził to zresztą w ostatnim czasie, gdy podjął próbę ułożenia się z obecną władzą. Tak bowiem niektórzy odebrali decyzję o dopuszczeniu do orzekania w TK dwójki "pisowskich" sędziów. MK
6. Michał Jankowski
sędzia Sądu Rejonowego w Koninie,
@RY1@i02/2016/016/i02.2016.016.07000020a.821.jpg@RY2@
materiały prasowe
Czy decyzja jednego człowieka może wywrócić do góry nogami cały system? Sędzia Jankowski udowodnił, że tak. Dzięki jego niesztampowemu myśleniu wszyscy dłużnicy banków, a więc zdecydowana większość polskiego społeczeństwa, nie muszą już drżeć przed bankowym tytułem egzekucyjnym. Jankowski nie postąpił tak jak 99,9 proc. jego kolegów i zawahał się przed przybiciem taśmowo klauzuli wykonalności na kolejnym BTE. Zamiast tego zapytał Trybunał Konstytucyjny, dlaczego banki, które są takimi samymi uczestnikami obrotu gospodarczego jak np. sprzedawca samochodów, cieszą się przed sądami przywilejami. I TK nie udało się znaleźć uzasadnienia ku temu. Efekt? Obecnie bank, jeżeli chce wyegzekwować swoje należności musi, tak jak każdy inny wierzyciel, przejść przez katorgę całego postępowania sądowego. A dłużnik ma szanse przedstawić sądowi swoje racje. MK
7. Andrzej Seremet
prokurator generalny,
@RY1@i02/2016/016/i02.2016.016.07000020a.822.jpg@RY2@
rafał siderski
Zgasi światło w Prokuraturze Generalnej. Za sprawą ekspresowej reformy a la PiS zwalniane przez niego miejsce będzie mógł zająć polityk. Jego kadencja oceniana jest różnie. Dla jednych to zmarnowany czas: bo nie umocniono niezależności instytucji, tak aby nikomu nie przyszło do głowy przywracanie unii personalnej szefa prokuratury i członka rządu. Dla innych wręcz przeciwnie: Seremet nie dał się zaszufladkować politycznie. Dowód? Przy sprawie oświadczenia majątkowego ministra Sławomira Nowaka czy wniosku o uchylenie immunitetu szefowi NIK wiązano go z PiS; przy sprawie wniosku o uchylenie immunitetu byłemu szefowi CBA Mariuszowi Kamińskiemu uznawano, że sprzyja PO. Wielu przyznaje, że miał związane ręce i za mało uprawnień. Pozostał też ciałem obcym w prokuraturze. Nigdy tej instytucji nie rozumiał i sam nie był w niej rozumiany. Bo świat przecieków i gierek to nie jego bajka. Formalnie zrzucił sędziowską togę, ale mentalnie dalej jest sędzią. EI
8. Zbigniew Ziobro
minister sprawiedliwości,
pierwszy raz w rankingu
@RY1@i02/2016/016/i02.2016.016.07000020a.823.jpg@RY2@
PE
Drugi raz w tej samej rzece, tym razem jednak z misją postawienia tamy, która skutecznie odwróci bieg nurtu. Tak bez wątpienia należy traktować zainicjowane właśnie odwracanie wielkiej reformy procedury karnej, która była z mozołem przygotowywana przez sześć lat. Między innymi za jego sprawą na śmietnik historii trafi też instytucja niezależnego od ministra sprawiedliwości prokuratora generalnego. Ponowne połączenie tych dwóch funkcji uczyni Zbigniewa Ziobrę jedną z najpotężniejszych osób w państwie. Prace nad wywołującą wielkie emocje reformą prokuratury już się rozpoczęły. Tak samo jak nad reformą sądownictwa. Powstał już zespół, który ma przygotować nową ustawę o komornikach sądowych. W środowisku prawniczym huczy od plotek, że następni w kolejce będą adwokaci, radcowie i notariusze. PSZ
9. Michał Królikowski
adwokat, w latach 2011-2014 podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości,
@RY1@i02/2016/016/i02.2016.016.07000020a.824.jpg@RY2@
wojtek górski
Jest autorem spektakularnego sukcesu odniesionego w 2015 r. przez Naczelną Radę Lekarską. Medycy przez lata zmagali się z definicją i interpretacją zapisów o lekarskiej klauzuli sumienia. Dzięki działaniom prof. Królikowskiego Trybunał Konstytucyjny orzekł, że część przepisów dotyczących stosowania klauzuli jest niezgodna z ustawą zasadniczą. Temat sumienia jest Królikowskiemu szczególnie bliski. Prawnik ów otwarcie deklaruje związki z Kościołem katolickim. To, że w kwestiach wiary nie uznaje poprawności politycznej, było nie najlepiej widziane przez część polityków PO, gdy jeszcze pełnił funkcję wiceministra sprawiedliwości. I właśnie zbyt dużym zaangażowaniem ideologicznym tłumaczono jego odwołanie. Jednak z okresu pracy w resorcie zapamiętany został głównie jako twarz reformy k.p.k., która weszła w życie w lipcu 2015 r. AKU
10. Adam Bodnar
rzecznik praw obywatelskich,
awans z pozycji 31.
@RY1@i02/2016/016/i02.2016.016.07000020a.825.jpg@RY2@
wojtek górski
Choć formalnie jego kandydaturę zgłosiła PO, Adam Bodnar jest pierwszym obywatelskim rzecznikiem praw obywatelskich. Bez politycznego zaplecza, z pozarządowym rodowodem, ale za to z ogromną wiedzą, doświadczeniem i wrażliwością społeczną. Na fotelu RPO bardzo aktywny, a jednocześnie rozważny. Kiedy skarży do Trybunału Konstytucyjnego przepisy o zatrzymywaniu prawa jazdy czy apeluje o wyraźną podstawę prawną dla prewencyjnych kontroli trzeźwości, to nie dlatego, że sprzyja piratom drogowym czy pijakom za kółkiem, tylko po to, by uświadomić, że nawet w słusznej sprawie nie wolno łamać lub naginać prawa. Wie, że jest na cenzurowanym w związku ze swoimi poglądami dotyczącymi np. małżeństw homoseksualnych, ale w pierwszych miesiącach jego działalności jako rzecznika trudno dostrzec, by w swoich wystąpieniach kierował się czymś innym niż konstytucją. W sporze o Trybunał Konstytucyjny jednoznacznie bronił jego niezależności. Teraz będzie musiał bronić własnej w związku z nowelizacją ustawy o RPO. PSZ
11. Andrzej Jakubiak
przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego,
spadek z pozycji 1.
@RY1@i02/2016/016/i02.2016.016.07000020a.826.jpg@RY2@
wojtek górski
Miniony rok upłynął mu pod znakiem problemu kredytów frankowych. Szef nadzoru bardzo szybko wyszedł z własną propozycją podziału i przewalutowania hipotek. Ze względu na sprzeciw banków pomysł nie został zrealizowany. Nadzór zakazał więc wypłaty dywidendy bankom, które miały najwięcej kredytów walutowych. Pod koniec roku nałożył zaś na nie dodatkowe wymogi kapitałowe. Szef KNF pierwszy raz od 14 lat musiał wystąpić z wnioskiem o ogłoszenie upadłości banku. Przypadek SK Banku to najbardziej kosztowne z dotychczasowych bankructw w najnowszej (czyli po 1989 r.) historii naszego sektora. Cały czas Andrzej Jakubiak próbował też radzić sobie z kryzysem w systemie spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych. W minionym roku wprowadził zarządców komisarycznych do kilku kolejnych SKOK-ów. ŁW
12. Krzysztof Kwiatkowski
prezes Najwyższej Izby Kontroli,
@RY1@i02/2016/016/i02.2016.016.07000020a.827.jpg@RY2@
wojtek górski
Za jego sprawą określenie "niezatapialny" nabrało nowego znaczenia. Kwiatkowskiego nie była w stanie zmieść ze stanowiska afera z ujawnieniem nagrania, na którym słychać, jak z prominentnym politykiem PSL Janem Burym ustala szczegóły konkursu mającego wyłonić wicedyrektora jednej z delegatur izby. Choć prokuratura wnioskowała o pozbawienie prezesa NIK immunitetu, a sam zainteresowany usiłował się go zrzec, okazało się, że nie ma procedury pozwalającej Sejmowi zająć się sprawą (nowa ekipa rządząca już zapowiedziała, że uzupełni tę lukę).
Gwoli sprawiedliwości trzeba jednak przyznać, że Krzysztof Kwiatkowski nieźle sprawdza się w roli osoby kierującej NIK, a przeprowadzane przez izbę kontrole i ogłaszane przez nią raporty bywają nie w smak wszystkim politykom, niezależnie od ich przynależności partyjnej. ESZA
13. Paweł Szefernaker
sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów,
@RY1@i02/2016/016/i02.2016.016.07000020a.828.jpg@RY2@
Stefan Maszewski/REPORTER
Rzeczywisty rzecznik rządu funkcjonującego w XXI w. Młody, a już niektórzy mówią o nim jak o generale, który dyryguje dobrze zorganizowaną armią. Inni z kolei nazywają go królem internetowych trolli. Jednak niezależnie od oceny jego działalności wszyscy politycy dostrzegają jego znaczenie.
Czy Andrzej Duda oraz Prawo i Sprawiedliwość wygraliby wybory, gdyby komunikacją w internecie nie kierował Szefernaker? Możliwe, że tak. Jednak to właśnie on pokazał, jak ważne są we współczesnej polityce umiejętności robienia nowoczesnego PR-u bez angażowania w tym celu ogromnych funduszy.
Fakt, że jako 28-latek został ministrem w kancelarii premier Beaty Szydło, jedynie potwierdził, że z pewnością nie jest osobą z przypadku. PSŁ
14. Irena Lipowicz
w latach 2010-2015 rzecznik praw obywatelskich,
@RY1@i02/2016/016/i02.2016.016.07000020a.829.jpg@RY2@
Jan Kucharzyk/DDTVN/East News
Największy ubiegłoroczny sukces, którego konsekwencje mają szanse odczuć miliony Polaków, odniosła już po zakończeniu kadencji na stanowisku RPO. W październiku 2015 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepisy ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych ustalające kwotę wolną od podatku w wysokości 3089 zł są niezgodne z konstytucją i tracą moc 30 listopada 2016 r. TK uznał, że kwota ta jest za niska i powinna odpowiadać co najmniej minimum socjalnemu. Wyrok trybunału był sporym zaskoczeniem, ale nie dla prof. Lipowicz. To właśnie ona jako rzecznik wniosła sprawę do TK, argumentując, że regulacje dotyczące kwoty wolnej naruszają przepis mówiący, że Polska jest państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej, są też sprzeczne z konstytucyjnym prawem ochrony własności. ESZA
15. Paweł Szałamacha
minister finansów, pierwszy raz w rankingu
@RY1@i02/2016/016/i02.2016.016.07000020a.830.jpg@RY2@
bloomberg
Tytan pracy, którego zadaniem jest stać w opozycji do własnego rządu. Trzeba mieć bardzo mocny kręgosłup, by znajdować mankamenty w projektach tworzonych przez osoby, z którymi pracuje się na co dzień. Szałamacha zaś w tej roli sprawdza się bez zarzutu. Merytoryczny i opanowany, co udowodnił podczas zażegnywania kryzysu związanego z obniżeniem ratingu Polski przez agencję Standard & Poor’s.
Media próbowały kreować konflikt, gdy resort finansów postulował ograniczenia w projekcie Rodzina 500 plus. Minister zaś szczerze odpowiadał, że nie chodzi o spór, lecz o pieniądze. A od pilnowania tych ostatnich jest właśnie on.
Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że jego poprzednicy nie mieli aż tak trudnego zadania. Dopiero najbliższy rok pokaże, czy profesjonalny minister nie jest jedynie ładnym kwiatkiem do kożucha. PSŁ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu