Dziennik Gazeta Prawana logo

Asystenci specjalnego znaczenia

26 czerwca 2018

Oczekiwanie, że sędzia konstytucyjny sam od początku do końca będzie pracował nad aktami sprawy, jest tak samo nierealne jak to, że poseł, nawet prawnik, bez niczyjej pomocy napisze projekt ustawy, a adwokat nie skorzysta ze wsparcia, prowadząc skomplikowany spór zbiorowy

Od pewnego czasu w mediach pojawiają się informacje o tym, że sędziowie Trybunału Konstytucyjnego nie są autorami wydawanych przez trybunał orzeczeń. Można przeczytać, że autorami są asystenci sędziów, a ostatnio, że pisanie rozstrzygnięć jest zlecane "na mieście". Opinia ta jest nieprawdziwa, jednak powtarzana co jakiś czas staje się medialnym faktem. O sile takich "faktów" świadczy m.in. powoływanie się na nie również przez prawników. Relacja sędziego z asystentami wiele mówi o sposobie pracy TK. W Polsce nikt nie próbował dotąd przedstawić rzeczywistej roli prawników zatrudnionych w Biurze Trybunału Konstytucyjnego oraz sposobu, w jaki współpracują oni z sędziami. Tymczasem w innych krajach jest to problem szeroko opisywany.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.