Aplikacja uniwersytecka: gorzki prezent na 100-lecie adwokatury
Czy ktoś z nas chciałby się leczyć u lekarza, który odbywa specjalizację tylko w warunkach uczelnianych, bez przygotowania praktycznego? Odpowiedź, która się nasuwa, jest oczywista. A tymczasem tego typu ryzyko rządzący chcą zafundować potencjalnym klientom przyszłych adwokatów. Ich kształceniem w przyszłości mają się bowiem zajmować, obok samorządu, także wydziały prawa. Choć nie jest znany projekt ustawy powołującej do życia tzw. aplikację uniwersytecką, który to pomysł rozważa Ministerstwo Sprawiedliwości, temat już wywołuje duże emocje. Niepokoi, że do udziału w dyskusji nie zaproszono przedstawicieli samorządu adwokackiego, który w tym roku obchodzi 100-lecie istnienia.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.