Wołyński Halloween
Tegoroczne obchody zbrodni wołyńskiej w Polsce były rzecz jasna – wobec napięcia między Kijowem a Warszawą na tle (nie)pamięci historycznej, wobec uczynienia jej przedmiotem krajowej licytacji politycznej – liczne, głośne i dynamiczne. Przy ich okazji dał się z nową siłą zauważyć fenomen, który roboczo i nieprecyzyjnie nazwałbym „horroryzacją Wołynia”.
Rzecz nie jest nowa: koszmarny „pomnik rzezi wołyńskiej”, którego centralnym elementem jest niemowlę, które uległo tzw. wytrzewieniu po nabiciu na widły, autorstwa Andrzeja Pityńskiego, straszył jako projekt od roku 2017. Przez kilka lat rezygnowały zeń władze bodaj pięciu miast, aż koszmarny wizerunek zafundował swoim krajanom ówczesny wójt podkarpackiej gminy Jarocin Zbigniew Walczak. W tym roku jednak pojawiły się na obchodach kolejne widły, noże i łomy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.