Dziennik Gazeta Prawana logo

Poradnia

10 kwietnia 2012

— Według jakich zasad inwestor prywatny może zrealizować inwestycję z gminą

Kiedy firma zapłaci za czynności kontrolne wykonywane przez celników

Czy weksel wystawiony bez upoważnienia wywołuje skutki prawne

Jakie są warunki wydania pozwolenia na budowę

W jakim przypadku sąd odmówi dokonania wpisu spółki w KRS

Przedsiębiorca zamierza wraz z gminą zrealizować inwestycję. Przedsięwzięcie będzie dotyczyło wybudowania obiektu sportowego. Inwestycja może być przeprowadzona w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego albo koncesji na roboty budowlane. Jakie są różnice między tymi trybami?

Inwestycja podmiotu prywatnego wraz z gminą (podmiotem publicznym) może być realizowana na podstawie ustawy z 19 grudnia 2008 r. o partnerstwie publiczno-prywatnym (dalej: PPP) lub ustawy z 9 stycznia 2009 r. o koncesji na roboty budowlane lub usługi (dalej: ustawa o koncesji). Podstawowa różnica pomiędzy tymi trybami polega na przyjęciu sposobu ustalenia wynagrodzenia inwestora prywatnego. Przepisy ustawy o koncesji przewidują, że wynagrodzenie to nie może przybierać wyłącznie formy płatności od podmiotu publicznego (koncesjodawcy). Płatności tej musi zawsze towarzyszyć prawo do korzystania z przedmiotu koncesji. Co do zasady inwestor prywatny (koncesjonariusz) nie może uzyskać od koncesjodawcy więcej niż 50 proc. wynagrodzenia. Ponadto płatność ta nie może prowadzić do odzyskania całości związanych z wykonywaniem koncesji nakładów poniesionych przez koncesjonariusza. Przepisy PPP przewidują natomiast, że wynagrodzenie partnera prywatnego może pochodzić w całości albo w przeważającej części od podmiotu publicznego. Przy czym zapłata wynagrodzenia jest uzależniona od rzeczywistego wykorzystania (dostępności) przedmiotu partnerstwa.

Następna różnica dotyczy kwestii rozkładu ryzyka ekonomicznego związanego z realizacją przedsięwzięcia. Ustawa o koncesji przewiduje, że koncesjonariusz zawsze musi ponosić w zasadniczej części ryzyko ekonomiczne wykonywania koncesji. Natomiast przepisy PPP pozwalają, by ryzyko ekonomiczne przedsięwzięcia w całości albo w przeważającej mierze spoczywało na podmiocie publicznym. Regulacja ta pozwala także na przesunięcia majątkowe, np. wniesienie przez podmiot publiczny składnika majątkowego jako wkładu własnego np. nieruchomości. Takiego rozwiązania nie przewiduje ustawa o koncesji.

Zgodnie z przepisami PPP przedsięwzięcie musi obejmować utrzymywanie lub zarządzanie składnikiem majątkowym przez podmiot publiczny. Ustawa o koncesji nie określa takiego wymogu. Istotna różnica polega także na formie współpracy. Inwestycja w ramach partnerstwa publiczno-prywatengo może być realizowana w formie spółki. Natomiast w ustawie o koncesji brak jest takiego upoważnienia. Umowa koncesji może być zawarta zasadniczo na okres 15 lub 30 lat, a umowa o partnerstwie publiczno-prywatnym na dowolnie długi okres.

Podstawa prawna

Art. 1 ust. 2, art. 4 ust. 1, art. 7, art. 9, art. 14 - art. 16 ustawy z 19 grudnia 2008 r. o partnerstwie publiczno-prywatnym (Dz.U. z 2009 r. nr 19, poz. 100 z późn. zm.).

Art. 1 ust. 2 pkt 1 i ust. 3, art. 24 ust. 1 pkt 1 ustawy z 9 stycznia 2009 r. o koncesji na roboty budowlane lub usługi (Dz.U. nr 19, poz. 101 z późn. zm.).

Firma została obciążona kosztami eksperymentu, który został przeprowadzony w trakcie kontroli wykonywanej przez funkcjonariuszy Służby Celnej. Miał on na celu ustalenie przebiegu gry na automacie o niskich wygranych. Czy celnicy upoważnieni są do wykonywania takich czynności?

Funkcjonariusze celni wykonujący kontrolę są uprawnieni do przeprowadzania w uzasadnionych przypadkach eksperymentu, doświadczeń lub odtworzenia możliwości gry na automacie, gry na automacie o niskich wygranych lub gry na innym urządzeniu. Takie uprawnienie wynika z art. 32 ust. 1 pkt 13 ustawy z 27 sierpnia 2009 r. o Służbie Celnej.

Natomiast, jak wyjaśnił Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 2 grudnia 2011 r. (II GSK 1273/10, www.orzeczenia.nsa.gov.pl), ustawa z 29 lipca 1992 r. o grach i zakładach wzajemnych stanowi w art. 48, że urządzanie i prowadzenie gier losowych, zakładów wzajemnych, gier na automatach oraz gier na automatach o niskich wygranych podlega kontroli wykonywanej przez Służbę Celną. Czynności kontrolne polegają na sprawdzeniu prawidłowości przestrzegania przepisów prawa przez zobowiązane do tego osoby fizyczne, osoby prawne oraz jednostki organizacyjne niemające osobowości prawnej. Przy czym chodzi w szczególności o zgodność tej działalności z udzielonym zezwoleniem oraz zatwierdzonym regulaminem.

NSA stwierdził, że uprawnienie celników do przeprowadzenia eksperymentów wynika więc wprost z przepisów wskazanych ustaw, zatem nie ma potrzeby powoływać w tym zakresie biegłych. Na potrzeby kontroli kontrolowana firma musi zapewnić warunki i środki do sprawnego jej przeprowadzania. W ramach tych obowiązków zobowiązana jest między innymi ponieść koszty wykonywanych eksperymentów i doświadczeń. Obciążenie kosztami następuje na podstawie postanowienia wydanego przez naczelnika urzędu celnego. Od tego rozstrzygnięcia przysługuje w terminie 7 dni od jego doręczenia zażalenie do dyrektora izby celnej.

Należy dodać, że Naczelny Sąd Administracyjny w postanowieniu z 7 września 2010 r. (II GSK 827/2010, LexPolonica nr 2383424) wyjaśnił, że kontrolowanej firmie nie przysługuje możliwość zaskarżenia do sądu administracyjnego samej czynności polegającej na przeprowadzeniu eksperymentu.

Podstawa prawna

Art. 30, art. 32 ust. 1 pkt 13, art. 35 ustawy z 27 sierpnia 2009 r. o Służbie Celnej (Dz.U. nr 168, poz. 1323 z późn. zm.).

Art. 48 ustawy z 29 lipca 1992 r. o grach i zakładach wzajemnych (t.j. Dz. U. z 2004 r. nr 4, poz. 27 z późn. zm.).

Spółka B w celu zabezpieczenia przyszłej spłaty umowy pożyczki zażądała od spółki C wystawienia gwarantowanego weksla in blanco. W terminie płatności spółka B wypełniła weksel i zażądała zapłaty kwoty, na którą on opiewał. Spółka C wskazała, że weksel był wystawiony przez nieuprawnionego członka zarządu. W dniu jego wystawienia prezes nie pełnił już tej funkcji. Poza tym spółka powinna być reprezentowana jeszcze z drugim członkiem zarządu. Wobec kogo spółka B powinna wnieść pozew o zapłatę?

Pozew o zapłatę powinien być wniesiony wobec byłego członka zarządu, który wystawił weksel. Zgodnie bowiem z art. 8 ustawy z 28 kwietnia 1936 r. - Prawo wekslowe (dalej: ustawa) kto podpisał weksel jako przedstawiciel innej osoby, nie będąc umocowanym do działania w jej imieniu, odpowiada sam wekslowo, a jeżeli zapłacił, ma takie same prawa, jakie miałaby osoba, której jest rzekomo przedstawicielem.

Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 19 czerwca 2008 r. (V CSK 48/2008, LexPolonica nr 2003735), na podstawie art. 8 ustawy osoba, która złożyła podpis na wekslu jako organ osoby prawnej, nie będąc do tego umocowana, sama odpowiada zgodnie z treścią złożonego oświadczenia woli. Odpowiedzialność ta będzie analogiczna do odpowiedzialności poręczyciela wekslowego, o którym mowa w art. 32 ustawy. Wobec tego SN wyjaśnił, że osobie tej będą przysługiwać zarzuty odnoszące się do stosunku podstawowego (art. 17 ustawy). W powyższej sprawie chodzi o umowę pożyczki zawartą pomiędzy spółkami.

Należy podkreślić, że chociaż weksel został wystawiony przez osobę nieuprawnioną, jest on ważny, ale spółka B nie odpowiada wekslowo. W literaturze wskazuje się, że rozwiązanie to spełnia dwie funkcje. Ma ono przede wszystkim charakter represyjny, ponieważ odpowiedzialność osoby nieuprawnionej jest znacznie surowsza, niż wynikałaby z przepisów prawa cywilnego. Według art. 103 par. 3 kodeksu cywilnego (podobnie art. 39 par. 1 k.c.) rzekomy pełnomocnik (czy też nieumocowany organ) odpowiada tylko w granicach tzw. negatywnego interesu umownego, a zatem za szkodę wynikłą wskutek zawarcia bezskutecznej umowy. Ponadto funkcja przepisu art. 8 ustawy polega na ochronie bezpieczeństwa obrotu wekslowego. W powyżej przedstawionej sytuacji były członek zarządu ponosi odpowiedzialność wekslową tak, jak gdyby zaciągnął to zobowiązanie w imieniu własnym. Przy czym jest rzeczą obojętną, czy działał on w dobrej, czy też w złej wierze.

Należy podkreślić, że były prezes spółki nie będzie jednak ponosił odpowiedzialności wekslowej, gdy udowodni, że spółka B wiedziała o tym, że nie był on uprawniony do wystawienia weksla, albo że wiedziała, że spółka C nie była należycie reprezentowana. SN w powyższym orzeczeniu stwierdził, że ochroną przewidzianą w art. 8 ustawy nie jest objęty kontrahent rzekomego przedstawiciela, który wiedział o braku umocowania. Jest to rozwiązanie analogiczne do przyjętego w art. 39 par. 1 i art. 103 par. 3 k.c. Ponieważ stwierdzenie tej okoliczności faktycznej wywołuje skutki korzystne dla osoby, która bez umocowania podpisała weksel, zgodnie z art. 6 k.c. ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na tej osobie.

Podstawa prawna

Art. 8 ustawy z 28 kwietnia 1936 r. - Prawo wekslowe (Dz.U. nr 37, poz. 282 z późn. zm.).

Inwestor wystąpił do starosty o wydanie pozwolenia na budowę osiedla budynków mieszkalnych (jednorodzinnych) w zabudowie szeregowej. Organ stwierdził, że inwestycja ta jest zgodna z planem miejscowym. Teren ten w planie jest bowiem przeznaczony pod budownictwo mieszkaniowo-usługowe niskiej intensywności, ale nie doprecyzowuje tego pojęcia. Właściciele pobliskich budynków są innego zdania. W ich ocenie inwestycja nie spełnia wymagania dotyczącego intensywności zabudowy. Czy w tej sytuacji starosta mógł wydać pozwolenie?

Jeżeli inwestycja była zgodna z przeznaczeniem przewidzianym w planie miejscowym, to starosta mógł wydać pozwolenie na budowę. Z opisu stanu faktycznego wynika, że w jego treści istnieje luka prawna. Brak jest definicji pojęcia intensywności zabudowy. Trudno więc właściwie określić kryteria intensywności. Nie może dokonać tego ani starosta, ani sąd administracyjny. Nie byłaby to bowiem wykładnia przepisów prawa, tylko jego tworzenie. Organ administracji lub sąd musiałby arbitralnie przesądzić, jakie kryterium należy przyjąć, wchodząc w rolę prawodawcy (rady gminy). Ustalenie kryteriów rozgraniczających zabudowę o intensywności małej, średniej i wysokiej może nastąpić wyłącznie na skutek działań podjętych przez radę gminy, poprzez umieszczenie ich w treści miejscowego planu. Zasada racjonalności prawodawcy nie stoi w sprzeczności z możliwością pojawienia się luk w stanowionym przez niego prawie.

Pogląd ten potwierdza wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA) z 5 listopada 2010 r. (II OSK 1706/09, www.orzeczenia.nsa.gov.pl). W orzeczeniu tym NSA stwierdził, że stosownie do art. 35 ust. 1 i ust. 4 ustawy z 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (dalej ustawa) jednym z warunków wydania pozwolenia na budowę jest zgodność projektu budowlanego z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. W ocenie sądu wymaganie to oznacza brak sprzeczności z planem. Wykładnia art. 35 ust. 1 pkt 1 ustawy powinna następować przy uwzględnieniu zasady prawa, jaką jest wolność budowlana. Przysługuje ona każdemu dysponującemu nieruchomością gruntową na cele budowlane, pod warunkiem zgodności zamierzenia budowlanego z przepisami. Prawo zabudowy nie jest bowiem prawem absolutnym i podlega ograniczeniom, między innymi przeznaczeniu i określeniu zasad zagospodarowania terenu w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Ograniczenie prawa zabudowy, zdaniem NSA, może mieć miejsce tylko wówczas, gdy zostało ustanowione prawem - w tym planem miejscowym. Ograniczeń tych nie można domniemywać.

Podstawa prawna

Art. 35 ust. 1 pkt 1 ustawy z 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 243, poz. 1623 z późn. zm.).

Sąd rejonowy odmówił wpisania spółki z ograniczoną odpowiedzialnością powstałej w wyniku przekształcenia spółki akcyjnej. Powodem było to, że nie doszło do podpisania umowy przez wspólników. Spółka nie zgadza się z tym poglądem. Jej zdaniem wystarczy podjęcie uchwały o przekształceniu. Od tego dnia bowiem powinien się liczyć termin na złożenie wniosku o wpis przekształconej spółki z o.o. Czy spółka ma rację?

Sama uchwała walnego zgromadzenia akcjonariuszy przekształcanej spółki akcyjnej, chociażby zawierała zgodę na zaproponowaną treść umowy spółki, nie może zastąpić zawarcia umowy będącej wynikiem oświadczeń woli wspólników uprawnionych do udziału w spółce przekształconej. Taki pogląd sformułowany został w postanowieniu SN z 2 października 2008 r. (II CSK 186/2008, LexPolonica nr 2136300). Podpisanie umowy przez wspólników, którzy złożyli oświadczenie o uczestnictwie w spółce przekształconej, jest warunkiem zakończenia procesu przekształcenia. Jest to odrębny od podjęcia uchwały o przekształceniu element procedury przekształceniowej.

SN wyjaśnił, że w myśl art. 555 kodeksu spółek handlowych (k.s.h.) do przekształcenia spółek stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące powstania spółki przekształconej. Ostatnią czynnością spółki w procedurze jej przekształcenia jest czynność polegająca na dokonaniu w rejestrze wpisu spółki przekształconej i wykreślenia spółki przekształcanej. Czynność tę zgodnie z art. 556 pkt 4 k.s.h. poprzedza - w razie przekształcenia spółki akcyjnej w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością - zawarcie umowy spółki przekształconej. Do dokonania wpisu spółki przekształconej znajduje zastosowanie art. 169 k.s.h., który przewiduje maksymalny, sześciomiesięczny termin do zgłoszenia zawiązania spółki od dnia zawarcia umowy spółki.

Zdaniem SN zdarzenie, od którego należy liczyć termin zgłoszenia przekształcenia do rejestru, pokrywa się więc z warunkiem przekształcenia polegającym na zawarciu umowy spółki. I to niezależnie od wyrażenia zgody na przekształcenie spółki przewidzianej w uchwale walnego zgromadzenia akcjonariuszy spółki akcyjnej. Ten warunek należy wypełnić jako ostatni przed złożeniem wniosku o rejestrację przekształcenia, po ostatecznym ustaleniu składu osobowego wspólników spółki przekształconej. Błędny jest zatem pogląd spółki, że obowiązek złożenia wniosku o wpis do rejestru powstaje w terminie 7 dni od dnia podjęcia uchwały o przekształceniu. Wskazane bowiem przepisy wyłączają ogólne rozwiązanie przyjęte w art. 22 ustawy z 20 sierpnia 1997 r. o Krajowym Rejestrze Sądowym.

SN wyjaśnił ponadto, że sąd rejestrowy upoważniony jest do badania, czy dołączone do wniosku dokumenty są zgodne pod względem formy i treści z przepisami prawa. Uprawnienie to należy rozumieć nie tylko jako obowiązek oceny, czy wszystkie dokumenty wymagane do wpisu przekształconej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością zostały sporządzone i załączone do wniosku, ale także jako obowiązek oceny złożonego wniosku i załączonych do niego dokumentów pod względem merytorycznym. Kontrola sądu rejestrowego obejmuje zatem także zachowanie ustawowych wymagań przewidzianych dla poszczególnych czynności zmierzających do uzyskania wpisu przekształcenia spółki kapitałowej w Krajowym Rejestrze Sądowym.

Podstawa prawna

Art. 169, art. 555, art. 156 pkt 4 ustawy z 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych (Dz.U. nr 94, poz. 1037 z późn. zm.).

Art. 23 ust. 1 ustawy z 20 sierpnia 1997 r. o Krajowym Rejestrze Sądowym (t.j. Dz.U. z 2007 r. nr 168, poz. 1186 z późn. zm.).

opracował Leszek Jaworski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.