Szarpanina narusza etykę lekarską
Rękoczyny wobec pacjenta stanowią poważne naruszenie etyki zawodowej lekarza i uzasadniają znaczne zaostrzenie kary przez Naczelny Sąd Lekarski - orzekł Sąd Najwyższy.
Początkiem sprawy był nieprawidłowo przeprowadzony przez stomatologa zabieg ekstrakcji zęba u pacjenta. Jego efektem była przetoka zatokowa, pozostawione w kanale zębowym ciało obce (resztki materiałów stomatologicznych używanych przy zabiegu) i kilkutygodniowy pobyt poszkodowanego w szpitalu. Na tym jednak sprawa się nie zakończyła. Gdy były pacjent zjawił się w gabinecie stomatologa, doszło do awantury zakończonej rękoczynami. Jej inicjatorem był stomatolog, który według relacji poszkodowanego miał go popychać, szarpać, a nawet przyduszać. Choć krewki dentysta próbował oskarżyć pacjenta o naruszenie miru domowego i wtargnięcie do gabinetu, zapis z monitoringu nie pozostawił wątpliwości, kto rozpoczął bójkę.
Okręgowy sąd lekarski uznał dentystę za winnego obu zarzucanych czynów (poważnego błędu lekarskiego i naruszenia nietykalności oraz godności pacjenta) i ukarał go naganą. Naczelny Sąd Lekarski (NSL) - w wyniku odwołania tak obrony, jak i rzecznika odpowiedzialności zawodowej - zmienił jednak ten wyrok i uniewinnił stomatologa od zarzucanego mu błędu. Głównym powodem takiej decyzji NSL było niedostarczenie do sądu dokumentacji medycznej. Tej obwiniony nie miał w komplecie, stąd z braku dowodów nie można było go ukarać za nieprawidłowe leczenie. Wobec zarzutu szarpaniny w gabinecie NSL był bardziej surowy: nie tylko potwierdził winę lekarza, lecz także zmienił orzeczenie na jego niekorzyść, wymierzając mu zamiast nagany karę pieniężną w wysokości 15,5 tys. zł.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.