Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo

Koronawirus zaciemnił sytuację w sądach

23 listopada 2020
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Jeszcze długo nie będziemy mogli zapoznać się z tym, jak działały sądy w 2020 r. Taki wniosek płynie z odpowiedzi, jakich udzielił na interpelacje poselskie Marcin Romanowski, wiceminister sprawiedliwości.

Szereg interpelacji dotyczących działalności polskich sądów w pierwszej połowie 2020 r. złożyła Barbara Dolniak (KO). Pytała m.in. o liczbę spraw, które wpłynęły w tym okresie do sądów wszystkich szczebli, czy też średnią liczbę spraw prowadzonych przez sędziów. Odpowiedź na każde z tych pytań była taka sama: „w okresie od dnia 31 marca 2020 r. do odwołania wykonywanie zadań przez urząd administracji publicznej lub jednostkę organizacyjną wykonującą zadania o charakterze publicznym mógł podlegać ograniczeniu. W związku z powyższym wykonywanie zadań przez sądy powszechne zostało ograniczone z uwagi na świadczenie pracy w sposób zdalny oraz przebywanie na kwarantannie pracowników wydziałów sądów powszechnych” .

Warto tutaj przypomnieć, że już w marcu br. na łamach DGP informowaliśmy o tym, że w pierwszej tarczy antykryzysowej (Dz.U. z 2020 r. poz. 568 ze zm.) znalazł się przepis, który zwolnił prezesów sądów apelacyjnych z obowiązku sporządzenia rocznego sprawozdania z działalności sądów za 2019 r. Rozwiązanie to skrytykowała część środowiska sędziowskiego. Jak mówił wówczas Krystian Markiewicz, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”, „to tylko pretekst, aby do opinii publicznej nie trafiły twarde dane pokazujące czarno na białym, w jak fatalnym stanie są obecnie sądy po kilku latach tzw. reformy przeprowadzanej przez obecną ekipę rządzącą”.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.