Odwrót od zasady dyskontynuacji
Czy przepis, zgodnie z którym wraz z końcem kadencji parlamentu wnioski posłów i senatorów złożone do TK lądują w koszu, jest zgodny z ustawą zasadniczą? Na to pytanie ma odpowiedzieć Trybunał Konstytucyjny
Autorem wniosku do Trybunału Konstytucyjnego jest marszałek Sejmu. Sprawa wywołuje spore zdziwienie i to także wśród posłów prawicy. Negowaną przez Elżbietę Witek zasadę dyskontynuacji wniosków składanych przez parlamentarzystów przywrócił bowiem właśnie PiS, uchwalając w 2016 r. nową ustawę o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 2393). Zastanawiający jest także moment skierowania wniosku. Partia rządząca jest dopiero na początku nowej kadencji, tak więc ryzyko, że jakiś wniosek złożony do TK przez jej parlamentarzystów nie zostanie rozpatrzony właśnie z powodu zasady dyskontynuacji, jest raczej niewielkie. Choć należy pamiętać, że takie przypadki miały już miejsce w poprzedniej kadencji Sejmu, kiedy to TK musiał umorzyć m.in. postępowanie w sprawie z wniosku posłów PiS o zbadanie przepisów regulujących przerywanie ciąży (tzw. aborcja eugeniczna).
Przeterminowane wnioski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.