Konstytucja nie pozwala zagłodzić sędziów
Senat ma dziś dyskutować o odebraniu sędziom TK wynagrodzeń oraz zablokowaniu podwyżek sędziom SN. Takie działania mogą naruszać konstytucję
O tym, że wynagrodzenie sędziego ma odpowiadać godności urzędu, mówi wprost ustawa zasadnicza. O tym, ile konkretnie mają zarabiać przedstawiciele władzy sądowniczej, przesądzają poszczególne ustawy. Sejm uznał jednak, że może je zignorować i przesłał Senatowi ustawę budżetową z poprawkami, w efekcie których w przyszłym roku Trybunał Konstytucyjny na wypłaty dla sędziów nie otrzyma ani złotówki. Nie zapewniono też pieniędzy na zagwarantowane ustawowo podwyżki dla sędziów Sądu Najwyższego. Wszystko dlatego, że w opinii posłów organy te działają niezgodnie z konstytucją i nie należy ich dłużej finansować. Tymczasem może się okazać, że takimi działaniami posłowie sami naruszają ustawę zasadniczą.
O tym, że izba niższa nie może swobodnie ingerować w zasady wynagradzania sędziów, jest przekonany dr hab. Jacek Zaleśny, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego. – Skoro na podstawie regulacji konstytucyjnej doszło do ukształtowania uposażeń sędziowskich, to Sejm poprzez ustawę budżetową nie jest władny ingerować w ich wysokość. W ten sposób bowiem ingeruje w wartości konstytucyjne – uważa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.