Szykują się czystki w prokuraturze
Minister Bodnar przygotowuje zapowiadaną weryfikację prokuratorów. Śledczy z najwyższego szczebla będą mogli zostać zdegradowani, a obecni zastępcy prokuratora generalnego stracą funkcje
Ministerstwo Sprawiedliwości, w ślad za opisywanymi przez DGP założeniami do ustawy rozdzielającej funkcje ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, udostępniło również sam projekt. W ramach przepisów przejściowych wprowadza on procedurę przeniesienia na inne stanowisko i miejsce służbowe tych prokuratorów dotychczasowej Prokuratury Krajowej (PK), którzy nie zostaną powołani do mającej powstać Prokuratury Generalnej. Będzie się to wiązało z utratą dotychczasowego wynagrodzenia i powiązaniem jego wysokości z nowym miejscem wykonywania obowiązków. Projekt ustawy wskazuje przesłanki, którymi ma się kierować nowy, niebędący już ministrem sprawiedliwości, prokurator generalny, podejmując decyzję o przeniesieniu śledczych. Przenoszeni będą mogli się odwołać od tej decyzji do sądu.
– To powielenie wzorca, który pozwala się pozbyć niewygodnych prokuratorów Prokuratury Krajowej, ćwiczonego już wcześniej – komentuje możliwość przenoszenia śledczych z krajówki prok. Jacek Skała, przewodniczący Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury. Jak zauważa, w 2016 r. autorzy obecnie proponowanych zmian krytykowali takie rozwiązanie, a teraz sami idą podobną ścieżką. Z kolei prof. dr hab. Katarzyna Dudka, karnistka z UMCS, nie ma zastrzeżeń co do propozycji, aby nowo powołany prokurator generalny decydował o miejscu zatrudnienia prokuratorów likwidowanej PK.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.