Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo

Z wolnością słowa to trzeba na spokojnie

30 września 2025
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

D la Polski i Europy symptomatyczny jest list przewodniczącego Federal Trade Commission Andrew Fergusona do największych platform Big Tech. To sygnał przeciwko europejskim regulacjom i uprzejme żądanie w formie instrukcji, by nie przenosić zagranicznych ograniczeń na użytkowników w USA. W ograniczeniach do zignorowania mowa o brytyjskich i europejskich zapędach do osłabiania bezpieczeństwa komunikatorów takich jak WhatsApp czy Signal.

W kwestii bezpieczeństwa informacyjnego to jednak rzucenie wyzwania UE. List szefa FTC można odebrać jako instrukcję, by ignorować prawo europejskie, takie jak Akt o usługach cyfrowych (DSA), który daje podstawy prawne do usuwania treści w mediach społecznościowych, a także – w pewnych warunkach – ich całkowitej blokady. W tym sensie list szefa FTC wskazuje na to, by amerykańskie firmy nie stosowały takiej polityki globalnie. Chodzi wszak o wolność słowa i ekspresji, a nie o podważanie suwerenności państw UE.

Dla amerykańskich firm to jasne ostrzeżenie: jeśli dla wygody wdrożą europejskie reguły globalnie, to dużo ryzykują, gdyż zostanie to uznane za złamanie prawa amerykańskiego w zakresie ochrony konsumentów, a to jest już warte grube dziesiątki miliardów dolarów. Wprost pada określenie, że byłoby to poddaniem Amerykanów „zagranicznej cenzurze”, a zatem w pewnym sensie informacyjną ingerencją zewnętrzną.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.