Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo

Rzecznik praw obywatelskich wspiera dyskryminowanych górników

2 kwietnia 2025
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Osoby pracujące pod ziemią w firmach podwykonawczych mają problemy z nabyciem emerytur z korzystnymi przelicznikami tylko dlatego, że ich pracodawcy nie zawarli kontraktu wprost z kopalnią.

To niczym nieuzasadnione dzielenie górników na lepszych, bo pracujących bezpośrednio w kopalni lub u ich wykonawców, i gorszych, angażowanych przez przedsiębiorstwa usługowe będące podwykonawcami – wynika z wystąpienia rzecznika praw obywatelskich (RPO) do Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, minister rodziny, pracy i polityki społecznej (pisaliśmy o tym: „ZUS obiecuje, że już nie będzie dzielił górników”, DGP nr 40/2025). W odpowiedzi na nasze pytanie w tej sprawie centrala ZUS obiecała zmianę stanowiska, ale dopiero po akceptacji resortu pracy. Widocznie tego jeszcze nie uzyskała.

Choć sama ustawa emerytalna nie wyklucza kwalifikacji jako czasu pracy górniczej okresów zatrudnienia pod ziemią w innych podmiotach, ZUS się upiera, że podwykonawcy w ogóle nie mają prawa wystawiania świadectw pracy górniczej. Twierdzi, że pracodawcę danego pracownika aplikującego o uprzywilejowane świadczenie powinna łączyć z kopalnią umowa dotycząca wykonania określonych robót na jej rzecz. Rozpatrując wniosek o emeryturę górniczą, „ZUS bada, czy istnieje taka prawno-umowna podstawa do wykonywania określonych prac dla kopalni” – wyjaśnia w piśmie Stanisław Trociuk, zastępca RPO. Jeśli jej nie ma, wniosek zainteresowanego zostanie odrzucony.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.