Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Emerytury bez zmian

28 czerwca 2018

Trybunał Konstytucyjny nie dał alibi rządowi. Reformy systemu emerytalnego na razie nie będzie, bo sędziowie orzekli, że różny wiek emerytalny dla kobiet i mężczyzn jest zgodny z konstytucją.

Polska pozostaje jednym z ośmiu krajow europejskich, które różnicują wiek emerytalny kobiet i mężczyzn. Rząd zdaje sobie sprawę, że reforma jest konieczna, ale nie chce jej podjąć z powodów politycznych.

Trybunał Konstytucyjny mógł zdjąć politykom ten problem z głowy. Rozpatrywał skargę, jaką trzy lata temu złożył były Rzecznik Praw Obywatelskich Janusz Kochanowski (zginął w katastrofie smoleńskiej). RPO podnosił, że zróżnicowanie wieku emerytalnego dyskryminuje kobiety, powoduje, że krócej oszczędzają na emeryturę, w związku z tym ich świadczenia są niższe od świadczeń mężczyzn. Trybunał nie zgodził się z jego argumentacją.

- Przepisy dające prawo do odchodzenia na emeryturę w wieku 60 lat nie dyskryminują kobiet - powiedział w uzasadnieniu sędzia Trybunału Stanisław Biernat. Dodał, że prawo to nie jest obowiązkiem, a sam wiek emerytalny nie decyduje o wysokości świadczeń pobieranych przez kobiety. Składa się na to wiele innych czynników, np. wyniki giełdy, liczba lat pracy, średnia trwania życia czy przynależność do określonego funduszu emerytalnego.

Z argumentacją tego wyroku nie zgadza się była wiceminister pracy Irena Wóycicka: - Najważniejszym czynnikiem wpływającym na wysokość emerytury są lata pracy. Drugi czynnik to wysokość płac, a przecież kobiety zarabiają mniej niż mężczyźni.

Wiktor Wojciechowski z Fundacji FOR wskazuje na aspekt finansowy. - Każdego roku na emerytury dla kobiet pomiędzy 60. a 64. rokiem życia FUS przeznacza 15 mld zł. To znaczy, że każdy Polak płaci rocznie na ten cel około 1 tys. zł - przekonuje Wojciechowski.

Z doświadczeń innych krajów europejskich wynika, że kobiety, którym podniesiono wiek emerytalny, nie wypadały z runku pracy. Czy tak by było w Polsce? - Owszem - przekonuje Joanna Kluzik-Rostkowska, minister pracy w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. - Musimy tylko zreformować system funkcjonowania urzędów pracy, tak by aktywnie wspierały w poszukiwaniu zatrudnienia. Oraz zreformować system kształcenia ustawicznego.

Obecnie tylko 30 proc. kobiet przechodzi na emeryturę w wieku 60 lat, bo zdecydowana większość z nich wypada z rynku już w wieku 54 lat.

@RY1@i02/2010/137/i02.2010.137.000.005a.001.jpg@RY2@

Za dłuższą pracę wyższa emerytura

Bożena Wiktorowska

Artur Grabek

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.