Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo

Konstytucjonaliści miażdżą ustawę hazardową. Roi się w niej od błędów

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Znani prawnicy zdecydowanie krytykują ustawę o grach hazardowych. DGP dotarł do kilku opinii prawnych dotyczących tych przepisów.

Wynika z nich, że w ponad dwudziestu przypadkach jej zapisy mogą być sprzeczne z konstytucją.

Pod koniec listopada ustawę hazardową do Trybunału Konstytucyjnego skierował prezydent Lech Kaczyński. Nie został jeszcze wyznaczony termin, kiedy sędziowie zajmą się jej zapisami. Ale konstytucjonaliści, m.in. prof. Marek Chmaj czy dr Ryszard Piotrowski, napisali opinie prawne, które kilkanaście dni temu trafiły do Kancelarii Prezydenta.

Profesor Chmaj w swojej opinii wymienia aż 22 artykuły ustawy o grach hazardowych, które w jego ocenie stoją w sprzeczności z 11 zapisami konstytucji. Chodzi m.in. o zasadę sprawiedliwości społecznej, wolności działalności gospodarczej, równości wobec prawa. Ale Chmaj kwestionuje też racjonalność powodów, dla których ustawa o grach hazardowych powstała. "Głównym celem jej uchwalenia było zwiększenia ochrony społeczeństwa przed negatywnymi skutkami gier hazardowych.(...) W Polsce nie przeprowadzono żadnych obiektywnych badań medycznych i statystycznych na skalę całego kraju, które przyniosłyby rzeczywiste rzetelne i wiarygodne informacje dotyczące hazardu(...)" - pisze konstytucjonalista i podkreśla fakt, że w uzasadnieniu do ustawy rząd nie powołuje się na żadne dane. Chmaj wskazuje, że część zapisów ustawy wprowadza ostre restrykcje dla prywatnych organizatorów gier hazardowych, ale nie dotyczą one Totalizatora Sportowego, który jest państwowym monopolistą. W ten sposób narusza konstytucyjną zasadę proporcjonalności. Inne przepisy tej ustawy zdaniem eksperta są bardzo nieskuteczne. Ograniczenia dotyczące liczby kasyn mogą doprowadzić do tego, że salony gier będą powstawały w strefach przygranicznych już poza granicami Polski.

Konkluzja liczącej około stu stron analizy jest następująca: "Istnieje szereg wątpliwości co do konstytucyjności poważnej liczby przepisów ustawy i znaczne prawdopodobieństwo, że sąd konstytucyjny stwierdzi, iż naruszają one postanowienia ustawy zasadniczej". W bardzo podobnym tonie wypowiada się inny konstytucjonalista dr Ryszard Piotrowski, który krytykuje tryb pracy nad ustawą. "Sposób postępowania rządu i ustawodawcy przy tworzeniu ustawy o grach hazardowych pozostaje w sprzeczności z konstytucyjnymi wymaganiami dotyczącymi koncepcji tworzenia prawa" - czytamy na pierwszej stronie opinii Piotrowskiego. Zarzuca on rządowi pośpiech, uleganie mediom i uleganie doraźnym politycznym zyskom. Ostre słowa padają pod adresem szefa rządu Donalda Tuska, który w ocenie Piotrowskiego złamał podział władzy na wykonawczą i ustawodawczą. Chodzi o wypowiedzi premiera, który wzywał Sejm i Senat, by jak najszybciej uchwaliły ustawę o grach hazardowych. "W warunkach obowiązywania zasady podziału władzy premier nie może narzucać ustawodawcy swojego - jedynie słusznego - poglądu dotyczącego projektu ustawy i domagać się, by parlament zakończył swoje prace w określonym terminie" - czytamy w opinii.

Jeżeli te racje zostaną uwzględnione przez TK, to ustawa o grach hazardowych przestanie obowiązywać. Zaś wszyscy ci, którzy będą się czuli poszkodowani przez jej zapisy, będą mogli domagać się od państwa odszkodowania. Przedstawiciele branży hazardowej przekonują, że nowe regulacje mogą doprowadzić do utraty pracy nawet kilkadziesiąt tysięcy osób.

@RY1@i02/2010/037/i02.2010.037.000.004a.001.jpg@RY2@

Fot. Marcin Stępień/Agencja Gazeta

Zdaniem prawników ustawa hazardowa narusza m.in. zasadę wolności gospodarczej

Artur Grabek

artur.grabek@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.