Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd pod osąd sędziów

2 lipca 2018

Trzeba rozdzielić kadencyjność Trybunału Stanu od kadencyjności parlamentu. Wtedy sąd może bezstronnie oceniać działania w zakresie odpowiedzialności konstytucyjnej

Ostatnio przez media przeszła fala informacji dotyczących żądań postawienia niektórych polityków przed Trybunałem Stanu. Czym jest dziś Trybunał Stanu? Czy służy on ocenie wszelkiej odpowiedzialności polityków? Zgodnie z art. 198 konstytucji jest organem rozstrzygającym w zakresie odpowiedzialności za naruszenie konstytucji lub ustawy, w związku z zajmowanym stanowiskiem lub w zakresie swojego urzędowania. Nie jest to jednak odpowiedzialność polityczna lub karna. To sposób osądzenia zawinionego działania sprzecznego z prawem określonych w ustawie osób w związku z pełnieniem przez nie określonych funkcji lub powiązanych ze sprawowanym urzędem. Odpowiedzialność konstytucyjną przed Trybunałem Stanu (TS) ponoszą: prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, prezes Rady Ministrów oraz członkowie Rady Ministrów, prezes Narodowego Banku Polskiego, prezes Najwyższej Izby Kontroli, członkowie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, osoby, którym prezes Rady Ministrów powierzył kierowanie ministerstwem, naczelny dowódca Sił Zbrojnych. Ponadto w zakresie określonym w art. 107 konstytucji odpowiedzialność przed Trybunałem Stanu ponoszą również posłowie i senatorowie.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.