Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo

Sędziowie zaskarżą ustawę do trybunału

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

● SEJM UCHWALIŁ Sędziowie raz na cztery lata będą podlegać ocenom okresowym

Przewodniczącymi wydziałów zostaną także referendarze sądowi

Menedżerowie przejmą odpowiedzialność za zarządzanie sądami

Wprowadzenie okresowych ocen pracy sędziów, powierzenie zarządzania sądami dyrektorom i reorganizacja samorządu zawodowego - to tylko niektóre skutki uchwalonej na ostatnim posiedzeniu Sejmu nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych.

Dodatkowo nowe przepisy wprowadzają zmiany organizacyjno-techniczne w sądownictwie.

- Dzięki zmniejszeniu liczby wydziałów i ich przewodniczących wymiar sprawiedliwości zyska większą liczbę sędziów, którzy będą zaangażowani tylko w wymierzanie sprawiedliwości - tłumaczy Jerzy Kozdroń, poseł sprawozdawca z sejmowej komisji sprawiedliwości i spraw człowieka. Dodaje, że zmiany były niezbędne, gdyż mamy jedną z największych w Europie liczbę sędziów w przeliczeniu na tysiąc mieszkańców i jednocześnie największe zaległości.

Nowelizacja zmienia również strukturę sądów. Zasadą będzie, że w sądach rejonowych będą tylko dwa wydziały: karny i cywilny. Wprawdzie niewykluczone będzie utworzenie w nich tak jak dzisiaj wydziałów specjalizujących się w sprawach gospodarczych, pracowniczych czy rodzinnych, jednak decyzję w tym zakresie będzie podejmował minister sprawiedliwości. W końcu nowe przepisy w większym stopniu niż obecnie będą angażowały referendarzy sądowych. To właśnie wyłącznie oni mają orzekać w wydziałach wieczystoksięgowych i rejestrowych.

Celem okresowej oceny pracy sędziego będzie m.in. analiza sprawności podejmowanych czynności i kierowania postępowaniem. Ocena ta będzie przeprowadzana raz na cztery lata w trakcie wizytacji danego wydziału. Obejmie ona również kulturę urzędowania, sposób formułowania wypowiedzi przy wydawaniu i uzasadnianiu orzeczeń oraz proces doskonalenia zawodowego. Jej zakres nie będzie mógł jednak wkroczyć w niezawisłość sędziowską. Całość uzupełni indywidualny plan rozwoju sędziego. Przy jego opracowaniu zostaną uwzględnione braki w pracy sędziego, które zostały stwierdzone w wyniku oceny. Pierwsze wizytacje wydziałów sądów, obejmujące oceny pracy sędziów, zostaną przeprowadzone po 12 miesiącach od wejścia w życie ustawy.

Poza wprowadzeniem oceny pracy sędziów nowelizacja zmienia podział dotychczasowych kompetencji prezesa i dyrektora sądu. Ten pierwszy będzie sprawował nadzór nad szeroko rozumianą działalnością orzeczniczą. Z kolei dyrektor sądu zajmie się sprawami administracyjnymi. To on będzie stał na straży finansów sądów, organizował zamówienia publiczne czy zatrudniał pracowników (poza referendarzami i asystentami sędziów). Dodatkowo to na dyrektorach sądowych będzie spoczywać odpowiedzialność za zapewnienie i sprawne funkcjonowanie infrastruktury sądu oraz efektywne zarządzanie zasobami personelu pomocniczego.

- Zasadniczym celem, który chcemy osiągnąć, jest to, żeby sędziowie skupiali się na tym, co jest istotą zawodu sędziego, czyli na sferze orzeczniczej, a nie na decyzjach administracyjnych, także na decyzjach, kto w sądzie będzie zatrudniony na stanowisku sekretarki, sprzątaczki czy kierowcy - tłumaczy Krzysztof Kwiatkowski, minister sprawiedliwości. Dodaje, że to nie jest istota pracy sędziego, a prezes sądu to przecież zawsze sędzia.

Ustawa trafi teraz do Senatu. Wejdzie w życie po sześciu miesiącach od jej ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

@RY1@i02/2011/127/i02.2011.127.183.007a.001.jpg@RY2@

Jakie zmiany czekają sądownictwo

Łukasz Sobiech

lukasz.sobiech@infor.pl

@RY1@i02/2011/127/i02.2011.127.183.007a.002.jpg@RY2@

Rafał Puchalski | wiceprezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia

Zdecydowanie negatywnie. Projekt w znaczący sposób zwiększa nadzór polityki nad sądami. Jest to tym bardziej dziwne, albowiem to obecna ekipa doprowadziła do oddzielenia prokuratury, a celem tego było właśnie uniezależnienie jej od wpływu partii politycznych na zapadające decyzje. Tymczasem w zakresie sądów dokonuje się całkowicie odmiennego zabiegu.

Minister sprawiedliwości ma być jedynym organem dokonującym wyboru prezesów oraz decydentem w sprawie przyjęcia lub nie sprawozdania prezesa sądu apelacyjnego z jego działalności. Budzi to nasze obawy, że w ten sposób dojdzie do upolitycznienia sądów.

Wprowadzenie jedynie dwóch wydziałów w sądach spowoduje, że ludzie zamiast w stosunkowo szybki sposób uzyskać orzeczenie, będą czekali w kolejce pośród 12 milionów spraw rocznie wpływających do sądów. Przeniesienie spraw do wydziałów cywilnych będzie skutkowało tym, że będą musiały czekać na swoją kolej, zamiast być rozpoznawane w pierwszej kolejności.

Absolutnie nie. Referaty sędziowskie w wielu przypadkach są przeładowane i oceny będą krzywdzące z powodu nierównomiernego obciążenia sędziów. Najpierw należałoby dokonać analiz obciążenia, zmianami w prawie je uśrednić. Oceny oderwą sędziów wizytatorów od orzekania, ponieważ wizytacja małego wydziału trwa 2 - 3 tygodnie, a konieczność dodatkowej oceny konkretnych osób spowoduje, że w praktyce wizytatorzy nie będą w ogóle orzekać w sprawach ludzi. Moim zdaniem rząd pragnie jedynie przerzucić na barki sędziów własną nieudolność w stworzeniu systemu prawnego, który wpłynie na przyspieszenie postępowań sądowych i w miejsce kluczowych rozwiązań, jakimi są zmiany proceduralne, stwarza typowo biurokratyczny i urzędniczy system. Naszych propozycji nawet nie poddano pod dyskusję.

Z pewnością tak się stanie. W projekcie zawarto tyle rozwiązań wcześniej kwestionowanych przez trybunał, że jestem spokojny o końcowe rozstrzygnięcie.

Rozmawiał Łukasz Sobiech

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.