Szansa na szybsze procesy odchodzi do lamusa
Wczoraj weszła w życie obszerna nowelizacja ustawy prawo o ustroju sądów powszechnych (ustawa z 18 sierpnia 2011 r., Dz.U. nr 203, poz. 1192). Wśród licznych zmian, które miała ona wprowadzić, znaleźć się miały w niej także te odnoszące się bezpośrednio do procesów toczących się pomiędzy pracodawcami i pracownikami. Były już minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski komentując w zeszłym roku na spotkaniach ze związkowcami przeprowadzoną wówczas likwidację licznych wydziałów pracy, podnosił, iż jej dotkliwość będzie tylko czasowa, ponieważ od wiosny 2012 roku sprawy z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych będą mogły być rozpatrywane również przez wydziały cywilne wszystkich sądów rejonowych.
W rzeczywistości po 28 marca 2012 r. nie zaszły żadne zmiany w strukturze sądów pracy. Zgodnie z aktualnym brzmieniem art. 12 ustawy o ustroju sądów powszechnych (u.s.p.). sąd rejonowy dzieli się co do zasady na dwa wydziały: cywilny i karny. Brak jest jednak przepisów, które nadawałyby wydziałom cywilnym uprawnienie do rozpoznawania spraw pracowniczych. Artykuł 12 par. 1 pkt 1 stanowi bowiem, że wydział cywilny sądu rejonowego rozpoznaje sprawy z zakresu prawa cywilnego, prawa rodzinnego i opiekuńczego, sprawy dotyczące demoralizacji i czynów karalnych nieletnich, leczenia osób uzależnionych od alkoholu oraz od środków odurzających i psychotropowych oraz sprawy należące do sądu opiekuńczego na podstawie odrębnych ustaw. Z art. 12 par. 1a pkt 2 u.s.p. wynika natomiast, że fakultatywnie w sądzie rejonowym może zostać utworzony wydział pracy, ubezpieczeń społecznych albo pracy i ubezpieczeń społecznych - do spraw odpowiednio z zakresu prawa pracy lub z zakresu ubezpieczeń społecznych. Również po 28 marca 2012 r. utrzymana została zatem zasada, że sprawy pracownicze i ubezpieczeniowe rozpoznawane będą tylko w wybranych sądach rejonowych. W związku z brakiem w znacznej części sądów rejonowych wydziałów pracy zgodnie z art. 12 par. 1b u.s.p. rozpoznawanie spraw z zakresu prawa pracy lub ubezpieczeń społecznych minister sprawiedliwości przekazuje innemu sądowi rejonowemu.
Ostatecznie nowela u.s.p. nie wprowadziła zatem żadnych zmian w organizacji sądownictwa pracy, chociaż mogła. W pierwotnym projekcie nowelizacji ustawy proponowano bowiem rozwiązania trafne nie tylko z punktu widzenia organizacyjnego, ale i korzystne dla pracowników, których sprawy mogłyby być rozpoznawane nie tylko szybciej, ale i bliżej. Projekt przewidywał usunięcie funkcjonującego od lat oznaczenia "sąd pracy". Wydziały pracy i ubezpieczeń społecznych pozostać miały tylko w dużych sądach, tam gdzie znaczny wpływ spraw uzasadniał ich utrzymanie. W pozostałych przypadkach sprawy pracownicze i ubezpieczeniowe miały być przekazywane innemu sądowi - tak jak dziś - albo rozpoznawane w wydziałach cywilnych. Pierwsze rozwiązanie mogłoby być stosowane tam, gdzie uzasadniałyby to potrzeby wynikające z sytuacji kadrowej i lokalowej sądów i korzystne warunki dojazdu. W większości mniejszych sądów sprawy pracownicze i ubezpieczeniowe rozpoznawałby natomiast wydział cywilny. Spory tego typu należą do tej kategorii spraw, które powinny być rozpatrywane jak najszybciej, ponieważ dotyczą źródeł utrzymania. Byłoby tak z pewnością w niewielkich sądach czego nie kwestionują nawet obecni reformatorzy uzasadniający likwidację małych sądów koniecznością dociążenia pracą sędziów z mniejszych jednostek. Tymczasem po kolejnych turach likwidacji wydziałów pracy pozwy, które mogłyby zostać rozpoznane sprawnie w pobliskim sądzie, trafiają do sądu nie tylko położonego kilkadziesiąt kilometrów dalej, ale i znacznie bardziej obciążonego pracą. Nie tylko utrudnia to dostępność do sądu, ale i wydłuża czas oczekiwania na wyrok. Tymczasem bez jakichkolwiek nakładów finansowych, likwidacji czy przesunięć etatów za pomocą korekty kilku przepisów możliwe było wprowadzenie zmian korzystnych tak dla sądownictwa, jak i obywateli. Szkoda, że szansa ta nie została wykorzystana.
@RY1@i02/2012/063/i02.2012.063.21700020f.802.jpg@RY2@
Rafał Krawczyk, sędzia Sądu Okręgowego w Toruniu
Rafał Krawczyk
sędzia Sądu Okręgowego w Toruniu
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu