Dziennik Gazeta Prawana logo

Komisarz z Konnej Armii

1 lipca 2018

Ogromne oczekiwania społeczne względem sądów czynią z nich ofiary własnego sukcesu (lub kryzysu zaufania do innych władz i do polityki). A sądy czynią, co mogą (i czasem: czego nie powinny), aby nie dać się zagłaskać na śmierć

To oczekiwania społeczne są jedną z przyczyn mnożenia formalności i formalizmów mających uratować sądy przed potopem. Jakkolwiek to ustawodawca określa kompetencje sądu, sądy nie są tu są całkowicie "zewnętrznie zdeterminowane". Każdy sąd i każdy trybunał wypracowują na własne potrzeby standard decydujący o zachowaniu proporcjonalności między poziomem wymaganego a uzasadnionego formalizmu określającego prawo dostępu do sądu. Także ten "interpretacyjny luz" sądowy jest poddawany ocenie - europejska konwencja o podstawowych wolnościach i prawach człowieka wymaga, aby ochrona praw człowieka, w tym prawo do sądu, miało charakter efektywny i konkretny, a nie formalny i abstrakcyjny. I w tym zakresie wyposaża jednostkę w możliwość indywidualnej skargi do Strasburga.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.