Sędziowie dublerzy we własnej sprawie
Wczorajszy wyrok Trybunału Konstytucyjnego, choć podważył przepisy regulujące tryb wyboru kandydatów na I prezesa Sądu Najwyższego, nie spowoduje usunięcia z tego stanowiska prof. Małgorzaty Gersdorf. Sędziowie uznali bowiem, że nie są władni oceniać ważności aktu o jej powołaniu, skoro został wydany przez głowę państwa. Zdaniem Arkadiusza Mularczyka, posła PiS, wyrok w złym świetle stawia cały SN.
- Pracuje tam kilkuset wybitnych prawników, którzy powinni byli zwrócić uwagę, w oparciu o jakie reguły wyłania się kandydatów na I prezesa. Taki sposób można by przyjąć na zebraniu sołeckim, a nie w organie, który wyznacza standardy dla całego sądownictwa - kwituje poseł.
Wczoraj trybunał oceniał też przepisy, które dopuściły do orzekania tzw. sędziów dublerów. Uznał, że mają one charakter abstrakcyjny i dotyczą wszystkich sędziów TK. I jako takie nie naruszają konstytucji. O czym orzekli m.in. Mariusz Muszyński i Henryk Cioch, którzy sami są zaliczani do grona dublerów. Zdaniem prawników to złamanie zasady nemo iudex in causa sua (nikt nie jest sędzią we własnej sprawie). ⒸⓅ B5
Małgorzata Kryszkiewicz
Piotr Szymaniak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu