TK zastawia pułapki na obywateli
Trybunał ma obowiązek propagować swoje orzecznictwo - twierdzą eksperci. Obecne kierownictwo sądu konstytucyjnego ma na ten temat inne zdanie
Wykasowanie z elektronicznego zbioru orzeczeń trzech wyroków TK, o czym piszemy na pierwszej stronie DGP, może być bardzo niebezpiecznym precedensem.
- Jeżeli usuniemy te wyroki, to co będzie stało na przeszkodzie, aby zacząć usuwać kolejne? - pyta retorycznie dr hab. Jacek Zaleśny, konstytucjonalista z UW. Jego zdaniem takie postępowanie wprowadza niejasność w systemie źródeł prawa i może mieć daleko idące konsekwencje.
Obowiązki trybunału
Z ustawy o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym (Dz.U. z 2016 r. poz. 2072) wynika, że TK ma obowiązek wydawania zbioru swoich orzeczeń w postaci elektronicznej. W zbiorze tym publikowane mają być orzeczenia wraz z uzasadnieniem i zdaniami odrębnymi.
- Ustawa nie przewiduje żadnego trybu ani przesłanek usuwania wydanych i ogłoszonych wyroków TK. Tak więc takie sytuacje w ogóle nie powinny mieć miejsca - uważa Jacek Zaleśny.
Podobnie uważa Bohdan Zdziennicki, były prezes TK.
- Trybunał ma wręcz obowiązek propagowania swojego orzecznictwa. Niedopuszczalne jest, aby jego kierownictwo ukrywało przed obywatelami te wyroki, które z jakiegoś powodu nie znajdują u osób kierujących TK uznania - podkreśla.
Zwłaszcza że taka zabawa trybunału w kotka i myszkę z obywatelem może mieć dla tego ostatniego opłakane konsekwencje.
- Nasz system źródeł prawa już obecnie jest nieprzejrzysty. Jest to spowodowane m.in. zbyt częstymi i chaotycznymi zmianami przepisów. I jeżeli jeszcze wyroki TK, które przecież są częścią tego systemu, zaczną być poddawane selekcji, na skutek której część z nich zniknie z oficjalnego zbioru, to ryzyko wpadnięcia przez obywatela w pułapkę prawną jeszcze się zwiększy - komentuje konstytucjonalista.
Trzy wyroki, które zostały już usunięte, dotyczyły kwestii ustrojowych (patrz: infografika). Nie można jednak wykluczyć, że za jakiś czas znajdą się i takie orzeczenia, które nie spodobają się obecnemu kierownictwu TK i które będą miały praktyczne znaczenie dla praw i obowiązków zwykłych obywateli.
DGP zapytał biuro prasowe trybunału o powody usunięcia spornych wyroków ze stron internetowych TK. Czekamy na odpowiedź.
Kontekst polityczny
Sprawa znikających wyroków ma również wydźwięk polityczny. Ze stron zniknęły bowiem te wyroki, które zapadały w trakcie sporu o TK, który najostrzejszą formę przybrał na przełomie 2015/2016 r. Po wydaniu wyroku przez trybunał w marcu 2009 r. w sprawie o sygn. akt K 47/15 strona rządowa odmówiła opublikowania go w Dzienniku Urzędowym. Uznała bowiem, że zapadł on w nieprawidłowym składzie orzekającym i niezgodnie z obowiązującą procedurą. Chodziło o to, że trybunał podczas procedowania nie wziął pod uwagę nowelizacji autorstwa posłów PiS i orzekając, oparł się wprost na konstytucji. Zrobił to, gdyż nowela weszła w życie bez vacatio legis, a zawarte w niej obostrzenia co do składu orzekającego czy też kolejności rozpatrywania spraw przez TK miały na celu tylko uniemożliwienie trybunałowi zbadania kontrowersyjnej ustawy.
W związku z tym rządzący uznali, iż wydane w tej sprawie orzeczenie de facto nie stanowiło wyroku w myśl obwiązujących wówczas przepisów. Premier stwierdziła więc, że nie może go opublikować, gdyż tym samym złamałaby konstytucję.
Obecnie obowiązująca ustawa reguluje kwestię publikowania orzeczeń TK w ten sposób, że ich ogłoszenie musi najpierw zarządzić prezes trybunału. Pełniąca teraz tę funkcję Julia Przyłębska do dziś oczywiście nie wydała takiego zarządzenia w stosunku do trzech spornych wyroków.
A, jak komentuje Szymon Osowski, prezes Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska, decyzja kierownictwa TK o usunięciu ich ze stron internetowych świadczy o tym, jaki jest jego stosunek do tych orzeczeń. - Oceniam to jako działanie typowo polityczne - kwituje.
@RY1@i02/2017/092/i02.2017.092.18300070b.801(c).jpg@RY2@
Usunięte wyroki
Małgorzata Kryszkiewicz
malgorzata.kryszkiewicz@infor.pl
O wystąpieniu sędziego TK Lecha Morawskiego w Oksfordzie w jutrzejszym tygodniku
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu