Sędziowie z zarzutami, ale sprawy nie ruszają
Rzecznicy dyscyplinarni w wielu sprawach nie są w stanie doprowadzić do osądzenia sędziów, mimo że zarzuty postawili im jeszcze w 2019 r. To dowód na złą wolę i nieudacznictwo – twierdzą nasi rozmówcy
Przewlekłości w pisaniu uzasadnień, niestawiennictwo na wezwanie rzeczniczka dyscyplinarnego czy też podważanie legalności obecnej Krajowej Rady Sądownictwa – to przykłady zarzutów, jakie postawili rzecznicy dyscyplinarni kliku sędziom jeszcze w 2019 r. Mimo upływu kilku lat sprawy te nadal nie znalazły swojego finału w sądach dyscyplinarnych.
– To pokazuje, że tak naprawdę te postępowania są prowadzone tylko po to, aby wywrzeć efekt mrożący wśród sędziów i utrzymywać ich w stanie niepewności, a nie po to, aby doprowadzić do ich ukarania – komentuje Krystian Markiewicz, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”, sędzia Sądu Okręgowego w Katowicach, który również usłyszał zarzuty jeszcze w 2019 r.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.