Nadzór KRS pozwoli odpolitycznić sądy
Jakie są główne założenia przygotowanej przez środowisko reformy wymiaru sprawiedliwości?
Po pierwsze zrywamy z pruskim modelem urzędniczym, w którym sędzia jest urzędnikiem, nad którym nadzór sprawuje polityk w postaci ministra sprawiedliwości. To się nie sprawdziło. Sądy działają mało efektywnie, do tego teraz są jeszcze skrajnie upolitycznione, więc przekazanie nadzoru nad sądami z rąk MS do Krajowej Rady Sądownictwa – oczywiście wybranej już w sposób zgodny z konstytucją – jest warunkiem sine qua non.
Kolejnym ważnym elementem jest wprowadzenie systemu monitorowania i zarządzania sądownictwem. Nie chcemy, by była taka sytuacja, że w dużych miastach obywatele czekają na wyroki (nawet latami), a w małych to sędziowie czekają na sprawy. Skoro każdy ma takie samo prawo do sądu, to nie może być tak, że w Warszawie czy Katowicach ludzie są pokrzywdzeni w stosunku do tych z Miechowa czy Sulęcina. A to wynika ze złego zarządzania wymiarem sprawiedliwości. Chcemy też wprowadzenia jednolitego statusu sędziego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.