Dziennik Gazeta Prawana logo

Rewolucja feministyczna pod kontrolą komunistów

Chińskie aktywistki przekonują, że władze cenzurują ruch Me Too
Chińskie aktywistki przekonują, że władze cenzurują ruch Me TooEPA/PAP
4 stycznia 2022

Rząd w Pekinie dąży do poprawy sytuacji kobiet, jednocześnie walcząc z coraz silniejszym ruchem Me Too

Chiny zamierzają wprowadzić przepisy wzmacniające prawa swoich obywatelek, by zapewnić im ochronę przed dyskryminacją. Pod koniec grudnia najwyższemu organowi ustawodawczemu - Stałemu Komitetowi Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych - przedstawiony został projekt nowelizacji ustawy o prawach kobiet. Jej pierwotna wersja przyjęta została niemal trzy dekady temu. - Wraz z rozwojem naszego społeczeństwa i gospodarki pojawiły się nowe problemy dotyczące ochrony praw i interesów kobiet. Oznacza to, że prawo musi zostać pilnie zaktualizowane i wzmocnione - mówił cytowany przez państwowe media urzędnik Komitetu ds. Rozwoju Społecznego He Yiting.

Zgodnie z propozycją wszelkie niechciane zdjęcia lub komentarze o podtekście seksualnym oraz propozycje awansu czy innych korzyści w zamian za seks stanowić będą molestowanie seksualne. Wcześniejsze przepisy mówiły jedynie, że molestowanie kobiet jest zabronione. Nie precyzowały, jakie czyny można za takowe uznać. Pracodawca naruszy prawo, jeśli zwolni lub obniży wynagrodzenie kobiecie, która wyszła za mąż, zaszła w ciążę, wzięła urlop macierzyński lub karmiła piersią w miejscu pracy. To posunięcie, które ma zapewnić Chinki, że mimo prowadzonej kampanii na rzecz posiadania większej liczby dzieci państwo przywiązuje wagę do ich praw pracowniczych. Te miały się obawiać, że walka rządu z kryzysem demograficznym wypchnie je z rynku pracy.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.