W Trybunale Konstytucyjnym ciąg dalszy podziału
Już nie tylko w korespondencji i oświadczeniach sędziowie podważają prawo Julii Przyłębskiej do kierowania sądem konstytucyjnym. Ma to też odbicie w orzecznictwie
Chodzi o zdanie odrębne, jakie do jednego z postanowień wydanych przez Trybunał Konstytucyjny (sygn. akt SK 15/22) złożył Mariusz Muszyński, wiceprezes TK. Pisze w nim o swojej szefowej jako o byłej już prezes trybunału i niezwykle ostro krytykuje sposób, w jaki Julia Przyłębska kieruje pracami tego organu. Zarzuca m.in., że pod jej rządami trybunał „nie tyle orzeka, co tworzy tego publiczne złudzenie”.
Ostra krytyka
O tym, że w TK doszło do rozłamu, głośno się zrobiło na początku roku, kiedy media ujawniły, że sześciu sędziów skierowało do Julii Przyłębskiej pismo, w którym zażądało od niej zwołania Zgromadzenia Ogólnego w celu wyłonienia kandydatów na prezesa. Ich zdaniem kadencja Przyłębskiej na tym stanowisku wygasała 20 grudnia ub.r., a więc po upływie sześciu lat.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.