Kolejka po sprawiedliwość
Nowe pomysły. Nowe przepisy. Nowi ludzie. A na orzeczenie czeka się tak samo długo od lat. I nie zanosi się, by miało być lepiej, mimo zapewnień urzędników
Zapoczątkowana przez Piotra Zarembę dyskusja o tzw. reformie wymiaru sprawiedliwości i jej skutkach, tocząca się na łamach DGP, skupia się na niezawisłości sędziowskiej i niezależności sądów. Słusznie, bo to gwarancje dobrego systemu orzekania, które z racji wprowadzanych zmian tracą swą siłę i prowadzą do wypaczenia idei sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy, na co zwracają uwagę zarówno Zaremba („Sądy na drodze do utraty niezawisłości”, DGP z 31 sierpnia br.), jak i Piotr Mgłosiek („Jeszcze o błędach w rozumowaniu Jana Rokity”, DGP z 7 września br.), choć posługują się innymi argumentami. Ten drugi zauważa, że w ostatnich latach nie pojawiły się żadne rozwiązania, które usprawniłyby pracę orzeczników. Zgoda. Dużym problemem jest przewlekłość postępowania.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.