Dziennik Gazeta Prawana logo

Źródeł optymizmu należy szukać w konstytucji oraz ukształtowanej wykładni jej przepisów

15 lipca 2019

W artykule zatytułowanym „Sądowy armagedon. TSUE może nas uratować przed chaosem w sądownictwie” (DGP nr 130 z 8 lipca 2019 r.) redaktor Małgorzata Kryszkiewicz wskazuje na niebezpieczeństwo paraliżu wymiaru sprawiedliwości spowodowanego możliwymi roz strzygnięciami Trybunału Sprawie dliwości Unii Europejskiej (TSUE) i Trybunału Konstytucyjnego (TK). Nadziei, że do tego nie dojdzie, doszukuje się w racjonalnym działaniu TSUE rozstrzygającego w sprawie pytań prejudycjalnych zadanych przez poszczególne składy Sądu Najwyższego (SN) podważających w istocie sędziowski status osób powołanych przez Prezydenta RP oraz – już z mniejszą nadzieją – w podobnej racjonalności TK rozstrzygającego w sprawie pytań prawnych zadanych przez sędziego SN Kamila Zaradkiewicza, w których wskazuje on na nieprawidłowości w sędziowskim procesie nominacyjnym prowadzonym z udziałem poprzedniej Krajowej Rady Sądownictwa (KRS).

Rzeczywiście, liczba rozstrzygnięć sądowych zagrożonych aktywizmem obu tych organów jest olbrzymia, a skutki ich ewentualnych decyzji trudne do wyobrażenia. Byłyby one prawdziwym tsunami dla stabilności stosunków prawnych w Polsce. Jednak zarysowanego problemu prawnego nie można sprowadzać wyłącznie do skali rozstrzygnięć sądowych podjętych przez sędziów powołanych na wniosek KRS tej czy innej kadencji. Niebezpieczeństwo sądowego armagedonu sięga znacznie dalej.

Pozostało 89% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.