Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
VAT

Pełne odliczanie VAT od aut i paliwa jest za drogie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

b1ff3934-bb09-4737-a2ff-fa8c9c6539ea-38901032.jpg

– Obecne rozwiązania nie przystają do rzeczywistości. Powrót samochodów z kratką po wyroku Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości wprowadził wiele zamieszania. Zależy nam na likwidacji absurdu, którego symbolem stało się ciężarowe porsche, jak i wyeliminowaniu wątpliwości podatników w tym zakresie. Przy projektowaniu nowego rozwiązania rozróżniliśmy dwie sprawy: odliczanie VAT od paliwa i od zakupu aut.

– W tym przypadku chcemy skorzystać z art. 177 Dyrektywy 112 i wystąpiliśmy do Komitetu ds. VAT w UE z wnioskiem o konsultację o czasowe zawieszenie prawa do odliczania VAT od paliwa dla aut osobowych.

– To przepis, który pozwala na zawieszenie odliczania VAT w przypadku złej koniunktury. Teraz ten argument jest jak najbardziej uzasadniony, bo mamy trudną sytuację gospodarczą.

– Inne kraje Wspólnoty z tego rozwiązania korzystały i po konsultacji z Komitetem VAT wyłączały prawo do odliczeń. Nie sądzę, aby w przypadku Polski miało być inaczej.

– Na lata 2010–2012. Okres zawieszenia rozpocząłby się 1 stycznia 2010 r. Na te trzy lata wrócimy do stanu sprzed grudnia 2008 r., kiedy nie można było odliczać VAT od paliwa.

– Nie. Z jednej strony mamy trudną sytuację gospodarczą i kwestie budżetowe mają tu znaczenie. Z drugiej zaś nie chcemy zamykać furtki w postaci odliczania VAT od paliwa. Stąd trzyletni okres zawieszenia.

– Z samochodami jest inaczej. Zwrócimy się do organów unijnych o derogację w tym zakresie również na trzy lata, aby można było ograniczyć prawo do odliczenia do 60 proc. kwoty podatku naliczonego, nie więcej niż 6 tys. zł do tego rodzaju samochodów, które wskutek wyroku ETS uzyskały pełne odliczenie. Z tego, co wiemy, Komisja Europejska pozytywnie ocenia ten pomysł. W odróżnieniu od odliczania VAT od paliwa w tym przypadku zgodę na derogację – czyli przyznanie okresu przejściowego – muszą wyrazić wszystkie państwa UE.

– Tak, występujemy o derogację na taki okres.

– W obecnej sytuacji budżetowej nie stać nas na takie rozwiązania. Dlatego decyzja uwzględnia zarówno plany likwidacji kratkowego absurdu i de facto dyskryminacji niekratkowych samochodów, jak i obecną sytuację gospodarczą. Samochody osobowe wykorzystywane są również do celów prywatnych, więc pełne odliczenie VAT trudno uzasadnić.

– Po raz kolejny będziemy musieli pochylić się nad odliczaniem VAT. Proponowane rozwiązania nie są docelowe

– Gdyby zostawić obecne rozwiązania, do budżetu wpłynęłoby mniej o 1,3 mld zł.

– Tu wprowadzamy zmiany do ustawy o PIT i ustawy o CIT.

– Chcemy urealnić szacowanie nieodpłatnego świadczenia przy używaniu samochodu służbowego do celów prywatnych. Proponujemy wprowadzenie swoistego ryczałtu. Pracownikowi, który służbowe auto wykorzystuje do celów prywatnych, pracodawca będzie co miesiąc do przychodu dopisywał kwotę w wysokości 0,5 proc. wartości pojazdu. Gdy pracodawca nie będzie potrafił określić, który pracownik z samochodu korzysta prywatnie, będzie zobligowany dopisywać do swojego przychodu 1 proc. wartości pojazdu. To będą szacunki rzędu kilkuset złotych miesięcznie, określane od wartości początkowej pojazdu.

– Podatnik będzie miał też możliwość wskazania, że nikt nie korzysta prywatnie ze służbowych pojazdów. Tą regulacją nie będą objęci podatnicy prowadzący firmy.

– Od 1 stycznia 2010 r. Nie chcemy zaskakiwać podatników. Powinni mieć oni czas na przygotowanie się do zmian.

– Nadal obowiązuje kratka.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.