Dziennik Gazeta Prawana logo

Eldorado na kasy fiskalne

26 czerwca 2018

Szykują się żniwa dla czterech producentów urządzeń fiskalnych i obsługujących je serwisów. Zarobią na planowanej od pierwszego stycznia zmianie VAT i zyskają od początku maja 2011 roku co najmniej dwieście tysięcy nowych klientów

Pod koniec wakacji zaczynają powstawać listy społeczne na sylwestra. To nie będą jednak imprezy z szampanem i cekinami, tylko z fachowcami i urządzeniami do przestawiania kas fiskalnych. 1 stycznia 1,5 miliona firm będzie musiało działać według nowych stawek VAT. Pracownicy serwisów obsługujących kasy już teraz nie nadążają z odbieraniem telefonów od właścicieli sklepów, którzy zaczęli zaklepywać wizyty fachowców w noc sylwestrową. - Nie dla wszystkich znajdziemy czas. Doszło do tego, że nasi klienci chcą tworzyć listy kolejkowe - mówi Dariusz Racinowski z obsługującego kasy serwisu Emar.

Nie wiemy jeszcze, czy wyższe podatki ocalą finanse państwa, ale na pewno zdrowo podreperują finanse firm działających na rynku kas fiskalnych. To zastrzyk 300 milionów złotych. Z tego na samej operacji "Sylwester" - przynajmniej 70 - 80 milionów przy stawce za godzinę pracy fachowca od 60 do 100 złotych netto.

Ale sylwester nie będzie końcem żniw dla kasowej branży. Następna fala przyjdzie 1 maja przyszłego roku, kiedy kasy fiskalne będą musieli zamontować lekarze, prawnicy, krawcowe czy detektywi. Armia około 150 tys. nowych użytkowników zapewni duże zyski czterem głównym producentom urządzeń w Polsce - przede wszystkim Novitusowi i Posnetowi, które trzymają ponad połowę rynku, a także firmom Elzab i Torell.

Producenci w zwykłym roku, kiedy w VAT nic się nie zmienia, sprzedają około 180 tysięcy kas w średniej cenie nieco poniżej tysiąca złotych. Teraz liczą na sprzedaż dodatkowych 200 tysięcy urządzeń, gdyż część firm kupi dwa, by mieć rezerwę na wypadek awarii. Ministerstwo Finansów szacuje, że kas sprzeda się nawet 300 tysięcy. Tak czy inaczej producenci mogą być spokojni, ich przyszłoroczne obroty będą o 200 - 220 mln zł wyższe niż zazwyczaj.

- To będzie świetny rok - cieszy się Maciej Rudaś z firmy Torell, producenta kas.

Dla serwisantów i producentów na pewno. Nowych użytkowników zakup kas też nie powinien szczególnie zaboleć. Koszt zakupu urządzeń będą mogli odliczyć od podatków. Gorzej z klientami sklepów, którym przeprogramowane kasy 1 stycznia przyszłego roku wydrukują paragony z wyższymi cenami.

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.