Więcej kas to zysk dla budżetu
Od 1 maja 2011 r. ok. 150 tys. przedsiębiorców będzie musiało kupić kasy fiskalne. Po 1,5 roku wpływy budżetowe powinny znacznie się zwiększyć.
Tak. Jest już gotowy projekt rozporządzenia prezentujący grupy podatników, którzy od 1 maja 2011 r. będą musieli stosować kasy.
Niezupełnie. Te automaty będą objęte zwolnieniem wynikającym z poz. 40 załącznika do rozporządzenia. Zgodnie z tą pozycją zwolnione z obowiązku stosowania kas fiskalnych są m.in. usługi świadczone przy użyciu urządzeń, w tym wydających bilety, obsługiwanych przez klienta, które również w systemie bezobsługowym przyjmują należność w bilonie lub banknotach lub innej formie (bezgotówkowej), jeżeli z ewidencji i dowodów dokumentujących transakcję jednoznacznie wynika, jakiej transakcji zapłata dotyczyła.
Paragon fiskalny będzie musiał trafić do klienta rzeczoznawcy w momencie wydania mu opinii i otrzymania wynagrodzenia. Nie wykluczam sytuacji, że rzeczoznawca przyjdzie do klienta z przenośną kasą fiskalną.
Być może i tu zastosowanie będzie miała przenośna kasa fiskalna, ale praktyka pokazuje, że zazwyczaj zarówno detektywi, jak i przedstawiciele firm ochroniarskich spotykają się ze swoimi klientami w biurze.
Ależ skąd. Tu obowiązek będzie dotyczył np. firm świadczących usługi sprzątania, a nie gospoś i niań.
Tu nie ma takiej potrzeby. Żeby czynność notarialna była skuteczna, musi być wpisana do wskazanych repertoriów. Łączenie tej ewidencji z kasą fiskalną, która jest również formą ewidencji, oznaczałoby mnożenie tych samych obowiązków.
Patrząc na rozwój np. usług prawniczych, to zdecydowanie bardziej wpływ na cenę ma liczba prawników. Takie czynniki mają większe znaczenie niż zakup kasy, która zresztą w części będzie refundowana przez budżet państwa. Moim zdaniem zakup kasy nie powinien przełożyć się na ceny.
Ze względu na limit obrotów, po przekroczeniu którego kartowicze będą musieli stosować kasy fiskalne, niewielu drobnych przedsiębiorców będzie musiało stosować te urządzenia.
Jestem przekonany, że z punktu widzenia dochodów budżetowych będą to zmiany korzystne. Nie sposób oszacować konkretnej kwoty dodatkowych wpływów. Z jednej strony kwota 250 mln zł z tytułu ulgi na zakup kasy jest szacowana z ostrożnością w górę. Sądzę, że po 1,5 roku system powinien się ustabilizować i uzyskamy wpływy budżetowe ponad tę kwotę. Mam tu na myśli zarówno podatki dochodowe, jak i VAT.
Według naszych szacunków - ale również z górką - nowych kas będzie ok. 300 tys. Realnie może to dotyczyć ok. 150 tys. podatników, bo niektórzy z nich będą musieli mieć więcej niż jedno urządzenie fiskalne.
Rynek mniej więcej taką liczbę kas wymienia co roku, m.in. ze względu na zużycie. Z informacji z branży wiemy, że nie powinno być większych kłopotów z zabezpieczeniem pożądanej liczby urządzeń.
Planujemy wydanie go na dwa lata. Chodzi o ustabilizowanie sytuacji z kasami i niezajmowanie się tą kwestią co roku.
@RY1@i02/2010/099/i02.2010.099.183.001a.001.jpg@RY2@
Fot. Wojciech Górski
Maciej Grabowski
wiceminister finansów odpowiedzialny m.in. za podatki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu