Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
VAT

Słaby wyrok europejskiego trybunału

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Opodatkowanie czynności wykonanej jednorazowo nie zawsze będzie objęte VAT

W ostatnim czasie Trybunał Sprawiedliwości UE (TSUE) zmierzył się z dylematem, przed którym stanęli po 1 maja 2004 r. wszyscy posiadacze nieruchomości gruntowych (sprawy C-180 i 181/10). Trybunał miał rozstrzygnąć, czy właściciel gruntu, podzielonego wcześniej na mniejsze działki w celu uzyskania wyższego wynagrodzenia, jest z tego tytułu podatnikiem. I w konsekwencji, czy sprzedaż takich działek podlega opodatkowaniu. Smaczku sprawie dodawało to, że w analizowanym stanie faktycznym właściciele nieruchomości byli rolnikami ryczałtowymi i w tym zakresie byli już podatnikami VAT.

Minister finansów uznał, że przepisy dyrektywy i stanowiące jej odzwierciedlenie przepisy ustawy o VAT pozwalają na uznanie osoby dokonującej takich czynności za podatnika. Dyrektywa daje bowiem państwom członkowskim prawo uznania za podatnika każdego, kto okazjonalnie dokonuje transakcji związanej z działalnością, w szczególności dostawy terenu budowlanego. A my w swojej ustawie mamy przecież jasny i precyzyjny przepis, zgodnie z którym działalnością gospodarczą jest działalność "również wówczas, gdy czynność została wykonana jednorazowo w okolicznościach wskazujących na zamiar wykonywania czynności w sposób częstotliwy". Co prawda w dyrektywie VAT nie ma mowy o żadnym zamiarze, ale przecież nie musimy przepisywać dokładnie dyrektywy, wystarczy odzwierciedlić dobrze jej cel. Czy aby na pewno nam się to udało?

Trybunał, pozostawiając do decyzji sądu krajowego rozstrzygnięcie, czy Polska rzeczywiście wprowadziła to opcyjne rozwiązanie, wskazał na istotną rzecz. Opodatkowanie czynności jednorazowej jest możliwe, pod warunkiem że transakcja nie stanowi jedynie czynności związanej z wykonywaniem prawa własności. Warunek ten pozostaje w mocy niezależnie od tego, czy osoba dokonująca określonej czynności (tu: sprzedaży działek) jest z jakiegoś innego tytułu podatnikiem, czy też nie. Jak to ktoś kiedyś mądrze ujął: podatnikiem się bywa, a nie jest.

Kluczowe jest teraz określenie, kiedy mamy do czynienia jedynie z wykonywaniem prawa własności. W opinii TSUE sama liczba i zakres czynności nie jest decydująca. Zatem nawet jeżeli sprzedam 100 zamiast jednej dużej działki, nie oznacza to jeszcze, że wpadam w definicję działalności gospodarczej czy też sytuacji z nią zrównanych. Podobnie dokonanie podziału gruntu na mniejsze działki o niczym jeszcze nie świadczy. Co dla Trybunału jest sprawą kluczową, to "podejmowanie aktywnych działań w zakresie obrotu nieruchomościami" i zaangażowanie w nie własnych środków. Jako przykład TSUE wskazał uzbrojenie terenu czy też podjęcie działań marketingowych. Innymi słowy, muszę podjąć pewne ryzyko lub, jak orzekł Trybunał w sprawie 202/90, być narażony na grę sił rynkowych popytu i podaży, żeby stać się podatnikiem.

Trybunał podkreślał, że analizuje sytuację, w której przekształcenie gruntu z rolnego na budowlany było niezależne od działań sprzedającego działki. Rozstrzygnięcie to pozostawia zatem pewien niedosyt, czy działania właściciela gruntu zmierzające do zmiany charakteru nieruchomości należałoby już uznać za "podejmowanie aktywnych działań" wykraczające poza zakres "zwykłego wykonywania prawa własności".

Trybunał rozstrzygnął zatem wątpliwości dotyczące części sporów, ale pozostawił sądowi krajowemu sporą swobodę w zakresie interpretacji przepisów i możliwości objęcia definicją podatnika osób będących stronami sporu. Należy teraz zaczekać na rozstrzygnięcie sądu krajowego. Niezależnie od tego należy przypuszczać, że nie będzie to i tak zakończenie sporu, który trwa już 7 lat.

@RY1@i02/2011/201/i02.2011.201.08600020i.802.jpg@RY2@

Roman Namysłowski dyrektor w Ernst & Young

EM

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.