Odwrotne obciążenie w natarciu
Ostatnia nowelizacja ustawy o VAT wprowadziła dość rewolucyjne jak na polskie standardy rozwiązanie polegające na przeniesieniu obowiązku rozliczenia VAT na nabywcę również w przypadku niektórych transakcji krajowych. Do tej pory takie rozwiązanie było stosowane w odniesieniu do transakcji transgranicznych, w których usługodawca czy dostawca był podatnikiem spoza Polski.
Od 1 kwietnia br., jeżeli przedmiotem transakcji jest złom lub uprawnienie do emisji do powietrza gazów cieplarnianych, to nabywca jest zobowiązany zadeklarować podatek należny, który staje się u niego podatkiem naliczonym podlegającym odliczeniu na zasadach ogólnych. Nawet jeżeli obie strony transakcji są podmiotami polskimi. Cel tych zmian był dość oczywisty - ograniczenie rosnących lawinowo nieprawidłowości i wyłudzania podatku. Przeniesienie obowiązku rozliczenia podatku na nabywcę powoduje, że dostawca nie otrzyma w cenie towaru VAT, którego by nie zapłacił do urzędu (działając nieuczciwie), a który musiałby zostać zwrócony nabywcy jako podatek naliczony.
Przy tej okazji zmodyfikowano istotnie zasady rozliczania VAT z tytułu importu usług czy też nabycia towarów od podmiotów nieposiadających w Polsce siedziby lub stałego miejsca prowadzenia działalności. Do tej pory strony transakcji w wielu przypadkach miały swobodę wyboru zasad opodatkowania. Podmiot zagraniczny mógł się zarejestrować dla celów VAT w Polsce i dodawać VAT do dokonywanych dostaw towarów lub świadczenia niektórych usług. Alternatywnie VAT mógł być rozliczony przez nabywcę na zasadzie odwrotnego obciążenia, jak określa ten mechanizm Ministerstwo Finansów, polegającej na samoobliczeniu podatku przez nabywcę. Dzisiaj tej swobody już nie ma. Zgodnie ze zmodyfikowanymi przepisami w każdym przypadku to nabywca lub usługobiorca jest zobowiązany rozliczyć podatek (np. z wyjątkiem usług związanych z nieruchomościami).
Konsekwencje tej zmiany są daleko idące dla podatników. Z punktu widzenia podmiotów zagranicznych brak sprzedaży opodatkowanej powoduje trudności związane z odzyskaniem podatku naliczonego z tytułu dokonywanych w Polsce zakupów. Wątpliwe w wielu przypadkach może być odzyskiwanie VAT przez deklarację, co spycha te podmioty w tryb zwrotu bezpośredniego. A to, jak wiemy, jest procesem długotrwałym, a na pewno dłuższym niż zwrot, który można uzyskać, składając deklarację, nawet po ostatnich zmianach przepisów unijnych w tym zakresie. To oczywiście podnosi koszt dokonywania operacji w Polsce, gdyż wiąże się z koniecznością finansowania VAT i kilkumiesięcznego oczekiwania na zwrot z urzędu skarbowego.
Z kolei dla nabywców usług czy towarów zmiana ta z jednej strony nakłada dodatkowe obowiązki związane z koniecznością rozliczania podatku. Z drugiej strony rodzi ryzyko wynikające z odliczenia VAT w sytuacji, w której dostawca lub usługodawca rozliczy VAT na dotychczasowych zasadach i wykaże VAT na wystawionej fakturze. Zmodyfikowane przepisy, czy nawet już istniejące do tej pory, pozbawiają podatnika prawa do odliczenia podatku w takich przypadkach. Nabywcy towarów czy usług muszą zatem teraz dodatkowo weryfikować, czy dostawca zagraniczny ma w Polsce stałe miejsce prowadzenia działalności. A jak wiemy z doświadczenia, nie jest to sprawa prosta i oczywista.
@RY1@i02/2011/075/i02.2011.075.086.002b.001.jpg@RY2@
Roman Namysłowski, dyrektor w Ernst & Young
em
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu