Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
VAT

VAT będzie rozliczał nabywca metalu

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

NOWELIZACJA USTAWY O VAT dotycząca obrotu złomem może wejść w życie już z początkiem kwietnia. Branża recyklingu metali liczy, że nowe przepisy ukrócą praktykę wyłudzania VAT w handlu złomem i przyciągną zagranicznych inwestorów na polski rynek

Wprowadzenie mechanizmu samonaliczenia VAT w obrocie złomem ma zlikwidować nadużycia w tej branży - zakłada uchwalona przez Sejm nowelizacja ustawy o VAT. Sposób wyłudzenia VAT jest prosty - firma sprzedaje złom z VAT, którego jednak nie odprowadza do urzędu. Nabywca go odlicza, ale sprzedawca po kilku transakcjach znika. Ten pierwszy zaczyna mieć problemy z fiskusem, a ten drugi znika z pola jego zainteresowań.

Polska jest ostatnim, poza Łotwą, krajem Unii Europejskiej, który do tej pory nie wdrożył w życie prawnej recepty, sprawdzonej już w innych krajach, na tę bolączkę. Obecnie obowiązujące przepisy umożliwiają wyłudzenia VAT na olbrzymią skalę. W ten sposób w ciągu minionej dekady lat kraje starej UE straciły ok. 200 mld euro. Resort finansów szacuje, że w Polsce rocznie może chodzić o ok. 300 - 400 mln zł. Izba Gospodarcza Metali Nieżelaznych i Recyklingu (IGMNiR) uważa, że w wyniku działalności tzw. firm - słupów straty budżetu mogą sięgać nawet kilku miliardów złotych.

- Już od 2009 r. nasza Izba zabiega w resorcie finansów o wprowadzenie rozwiązania uszczelniającego system podatkowy i jednocześnie nienarażającego firm z branży przemysłu recyklingu na kryminalizację - powiedział Kazimierz Poznański, prezes IGMNiR.

Obowiązujące przepisy narażają, jego zdaniem, uczciwych przedsiębiorców na niekończące się potyczki z aparatem skarbowym. Wystarczy, że kupią oni towar od pośrednika, który wprawdzie wystawił fakturę VAT, ale nie odprowadził podatku. W ten sposób uczciwy nabywca (np. huta czy hurtownik) jest narażony na kolosalne straty. Obowiązujące prawo pozwala bowiem ukarać nabywcę towaru w sytuacji, gdy sprzedawca nie odprowadził VAT.

- Fiskus chętnie korzysta z tego przywileju, gdyż łatwiej jest ścigać transparentnie działającą firmę niż firmę słup - tłumaczy Tomasz Olkiewicz, radca prawny z kancelarii MDDP.

Zdaniem Tomasza Olkiewicza w wyniku funkcjonowania na marginesie życia gospodarczego grupy nieuczciwych sprzedawców złomu, każdy przedsiębiorca branży recyklingu metali jest przez fiskusa traktowany jako potencjalny przestępca. Jak dotąd organy skarbowe traktują uczciwe firmy z tej branży nadzwyczaj surowo. Obowiązujące przepisy pozwalają im na zabezpieczenie wykonania zobowiązania podatkowego na majątku spółki przed wydaniem decyzji określającej wysokość zobowiązania podatkowego, a nawet w trakcie toczącej się kontroli podatkowej.

- Decyzję o zabezpieczeniu wydaje się, jeżeli zachodzi uzasadniona obawa, że zobowiązanie to nie zostanie wykonane. Ponieważ jednak kwoty potencjalnych zaległości podatkowych są znaczne, organy podatkowe zakładają, iż przesłanka ta jest spełniona. Co więcej, wydanie pierwszej decyzji o zabezpieczeniu powoduje niejednokrotnie efekt kuli śniegowej. Skoro bowiem została wydana decyzja, dla której uzasadnieniem jest obawa przed niewykonaniem zobowiązania, to każde następne zobowiązanie również jest zabezpieczane - wskazuje mec. Olkowicz.

Kwoty, które wchodzą tu w grę, są znaczne. Przedsiębiorcy nie są więc w stanie skorzystać z przysługującego im uprawnienia do wyboru formy zabezpieczenia (gwarancja bankowa lub ubezpieczeniowa, weksel z poręczeniem wekslowym banku, poręczenia banku itp.). Organy podatkowe odmawiają bowiem przyjęcia zabezpieczenia w tych formach lub też ich koszt jest nieadekwatnie wysoki.

Konsekwencją działania organów skarbowych jest zabezpieczanie przez nie kwot niezapłaconego przez sprzedawców VAT na rachunkach bankowych nabywców. Prowadzi to do obniżenia rentowności tych ostatnich, a nawet do utraty przez nie wizerunku uczciwych przedsiębiorców.

- Konsekwencje luk w przepisach, które pozwalają sprzedawcom złomu na nadużycia, ponoszą przede wszystkim uczciwe firmy - komentuje Kazimierz Poznański.

Fiskus kwestionuje ich rozliczenia, bo trudno mu wyegzekwować zaległy podatek od słupów, którzy często nie mają żadnego majątku.

- W ciągu 10 lat działalności nasza firma miała 190 kontroli skarbowych związanych m.in. z VAT - informuje Marek Suchowolec, przewodniczący rady nadzorczej spółki Drop, notowanej na warszawskiej giełdzie, która zajmuje się hurtowym obrotem metalowymi odpadami i złomem.

- Jak dotąd wydano jedną decyzję, która została zaskarżona do sądu administracyjnego, na kwotę 300 tys. zł, kilka postępowań jest w toku. Na kontach naszej firmy fiskus zabezpieczył już 12 mln zł. Będziemy się jeszcze borykać z urzędem skarbowym przez 5 lat. W tym czasie spółka będzie koncentrować się na wyjaśnianiu zaszłości, zamiast konkurować z firmami, którzy w efekcie nowelizacji ustawy o VAT wejdą na polski rynek - dodaje Marek Suchowolec.

Po nowelizacji ustawy o VAT, która prawdopodobnie wejdzie w życie z początkiem kwietnia, sytuacja ulegnie zmianie. VAT będzie rozliczał nabywca, a nie sprzedawca metalu z odzysku. Wykaże go w deklaracji, ale podatek należny będzie jednocześnie podatkiem naliczonym, który będzie mógł odliczyć. Wyjdzie więc na zero. Taka konstrukcja wyklucza ryzyko sytuacji, w której kupujący odliczył VAT, ale sprzedawca go nie odprowadził. Na tę zmianę przepisów z utęsknieniem czekają przedstawiciele branży recyklingowej od lat.

- Ta zmiana rozwiąże nasze problemy i wprowadzi nas do Europy; większość krajów europejskich już zabezpieczyła się przed skutkami niekonsekwencji przepisów o VAT. Zniknie ostatni duży kraj, który ma przepisy niedostosowane do wymogów sytuacji branży recyklingowej - mówi Marek Suchowolec.

Na zmianę tę czekają też, jego zdaniem, firmy zachodnie. Jest wielu inwestorów chętnych do wejścia na polski rynek recyklingu. Wadliwe przepisy o VAT to dla większości z nich przeszkoda, która dotąd odstraszała od tego.

Krzysztof Polak

krzysztof.polak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.