Dziennik Gazeta Prawana logo

Zielona księga, czyli jak zbawić VAT

29 czerwca 2018

Jaki jest VAT, każdy wie. Codzienne zmagania z licznymi obowiązkami i ograniczeniami przyprawiają o ból głowy każdego, kto jest zobowiązany do rozliczania tego podatku. A gdy przedsiębiorca zaczyna otwierać się na świat, sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej.

Pewnie dlatego Komisja Europejska uznała, że czas z tym skończyć, i rozpoczęła akcję uzdrawiania systemu VAT. W grudniu zeszłego roku opublikowała tzw. Zieloną Księgę, w której pogrupowała zidentyfikowane do tej pory zagadnienia i problemy oraz zaprosiła wszystkich zainteresowanych do zgłaszania własnych postulatów i propozycji zmian, które pozwolą wyeliminować lub przynajmniej zminimalizować istniejące niedogodności. Jednym z podstawowych zagadnień jest oczywiście wymiana towarowa pomiędzy państwami członkowskimi i odpowiedź na pytanie, jaki system powinniśmy przyjąć: opodatkować każdą dostawę w kraju wysyłki czy kontynuować obecne, wysoce niedoskonałe rozwiązanie, i opodatkowywać dostawę w kraju przeznaczenia. Zwolenników obecnego rozwiązania jest coraz mniej i to nie tylko wśród przedsiębiorców, którzy muszą zdecydować, czy w związku z dokonaną dostawą mają prawo do 0-proc. stawki VAT, czy nie, i jakie dokumenty powinni zgromadzić (chociaż w tym ostatnim zakresie pomocną dłoń wyciągnął NSA, który pod koniec zeszłego roku wydał korzystne dla podatników rozstrzygnięcie). Władzom skarbowym ten system też spędza sen z powiek - skala nadużyć dramatycznie rośnie, również nad Wisłą.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.