Dziennik Gazeta Prawana logo

Skróciłbym termin zwrotu VAT. I wydłużył życie firm

1 lipca 2018

Gdybym mógł zmienić jeden przepis

@RY1@i02/2014/194/i02.2014.194.000001500.802.jpg@RY2@

Andrzej Nikończyk doradca podatkowy w Kancelarii Kolibski, Nikończyk, Dec & Partnerzy

Przepisy o VAT są najczęściej wymieniane wśród tych, które mają niekorzystny wpływ na działalność prowadzoną zwłaszcza przez małe i średnie firmy. Mowa tu przede wszystkim o zasadach zwrotu podatnikowi wskazanej w deklaracji nadwyżki podatku naliczonego nad należnym. Termin na to przewidziany jest zbyt długi, przez co małe firmy mogą stracić płynność, a to z kolei może doprowadzić do ich bankructwa.

Na mocy obowiązujących przepisów zwrot wskazanej w deklaracji nadwyżki podatku powinien nastąpić w terminie 60 dni od dnia jej złożenia. Taki termin przysługuje bez względu na rodzaj dokonywanych zakupów oraz stawki podatkowej sprzedawanych towarów i usług. Dotyczy on też tych podatników, którzy dostarczają towary lub świadczą usługi poza terytorium Polski i nie dokonują przy tym sprzedaży opodatkowanej. Przedsiębiorcy mogą jednak wnioskować o wypłatę nadwyżki VAT w krótszym czasie wynoszącym 25 dni od dnia złożenia deklaracji. W takiej sytuacji jednak muszą dołączyć do deklaracji wniosek z uzasadnieniem, dlaczego o to się ubiegają. Kolejnym warunkiem, jaki muszą spełnić, jest opłacenie wszystkich faktur, z których odliczają podatek naliczony. Pozostawanie zatem w sporze z kontrahentem, czyli niezapłacenie mu części jakiejkolwiek faktury, pozbawia podatnika prawa do zwrotu w krótszym terminie. W przypadku gdy podatnik za dany okres rozliczeniowy nie wykaże żadnej sprzedaży, a jedynie zakupy, wówczas przedsiębiorca czeka na pieniądze 180 dni od dnia złożenia deklaracji.

Kolejną sytuacją jest przedłużanie terminu zwrotu w stosunku do tego, co wynika z przepisów - organ podatkowy bowiem przedłuża zazwyczaj zwrot całości wnioskowanej kwoty, a nie tylko kwot wątpliwych. Zdarza się więc, że z powodu wątpliwości do faktury opiewającej na 1000 zł wstrzymywany jest zwrot np. 100 tys. zł.

Dla przedsiębiorcy będącego w takiej sytuacji oznacza to tylko jedno: brak pieniędzy na prowadzenie dalszej działalności. Dotyczy to zwłaszcza mniejszych firm, które nie mają finansowych rezerw, przez co są bardzo podatne na wszelkie opóźnienia płatnicze. Ratunkiem w takiej sytuacji jest dla nich zaciągnięcie kredytu (co oznacza dodatkowe wydatki na jego oprocentowanie) lub zawieszenie działalności do czasu zwrotu nadwyżki VAT.

Rozwiązanie tej sytuacji przyniosłoby wprowadzenie krótszego, np. 30-dniowego, terminu na rozliczenie VAT. Powinna też zostać wprowadzona większa ochrona podatnika przy wydłużaniu przez organ podatkowy tego terminu. Na czym ona powinna polegać? Między innymi na szczegółowym informowaniu przedsiębiorcy, z jakiego powodu nie zostanie mu zwrócona nadwyżka podatku w ustawowym terminie i jakiego rodzaju zastrzeżenia ma organ podatkowy. Poza tym wydłużenie terminu powinno objąć tylko tę kwotę, w stosunku do której urząd ma wątpliwości. Reszta powinna wpływać na konto przedsiębiorcy w terminie ustawowym.

Not. PO

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.