Dziennik Gazeta Prawana logo

Oszuści w VAT przerzucają się na soję i red bulla

19 maja 2016

PRZESTĘPCZOŚĆ Towarem wykorzystywanym w karuzeli podatkowej są nie tylko twarde dyski, procesory, telewizory i kamery GoPro . Ostatnio również: folia stretch, kawa, herbata, napoje energetyczne

- Przeważają więc towary drogie jednostkowo, o niewielkich rozmiarach, które można stosunkowo łatwo przemieszczać pomiędzy firmami - wyjaśnia Mirosława Torenc, rzecznik prasowy Urzędu Kontroli Skarbowej w Olsztynie.

- Oszustwa mogą w praktyce dotyczyć każdej branży i każdego towaru - mówi Marta Szafarowska, doradca podatkowy i partner w MDDP. Wskazuje na przykład Węgier, Rumunii i Bułgarii, w których oszustwa dotknęły w pierwszej kolejności obrót zbożami i to one zostały objęte mechanizmem odwrotnego obciążenia. - Te sygnały pojawiają się już w Polsce, szczególnie w odniesieniu do soi - dodaje Marta Szafarowska.

Mirosława Torenc tłumaczy, że mechanizm karuzeli podatkowej polega na wielokrotnym obrocie tym samym towarem przez różne podmioty mające siedzibę na terytorium Polski i UE. Celem takich działań nie jest faktyczne prowadzenie działalności gospodarczej, a jedynie uzyskiwanie korzyści wynikających z wyłudzenia VAT.

Ostatnio Ministerstwo Finansów wydało kolejny list ostrzegawczy, dotyczący wyłudzeń VAT od oleju rzepakowego. Polskie Stowarzyszenie Producentów Oleju domaga się więc wprowadzenia odwrotnego obciążenia na ten produkt.

Z telefonów na dyski

Objęcia kolejnych towarów mechanizmem odwrotnego obciążenia chce także branża elektroniczna. Z najnowszego raportu Związku Importerów i Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego Branży RTV i IT - Cyfrowa Polska (ZIPSEE) wynika, że wyłudzenia VAT na dostawach wewnątrzwspólnotowych jedynie twardych dysków i procesorów do komputerów sięgają 350-400 mln zł w skali roku.

Raport związku informujący o wyłudzeniach trafił już na biurko wiceministra finansów Wiesława Jasińskiego. - Chcemy, aby mechanizm odwrotnego obciążenia (od połowy 2015 r. objęto nim telefony komórkowe i laptopy) został rozszerzony na dyski twarde oraz procesory - przyznaje Michał Kanownik, prezes ZIPSEE. Wskazuje, że po wprowadzeniu odwrotnego obciążenia na telefony, laptopy i tablety skala wyłudzeń w tym zakresie znacznie zmalała. Oszustom po prostu przestało się to opłacać.

- Elektronika to dla oszustów łatwy i szybki zarobek - mówi Michał Kanownik. Procesory i dyski twarde to łatwo zbywalne wyroby o niewielkich rozmiarach i wysokiej wartości. Można je więc stosunkowo łatwo i w dużych ilościach przewieźć z miejsca na miejsce i sprzedać poza legalnym obrotem, jeżeli tylko zostaną one zaoferowane nieznacznie poniżej cen rynkowych. W efekcie przynoszą oszustom wymierne zyski, a uczciwym firmom i budżetowi państwa straty. Zdaniem ZIPSEE obecnie ten segment rynku jest najbardziej narażony na oszustwa VAT.

- Oszuści doskonale wiedzą, że uczciwi przedsiębiorcy nie mają narzędzi, by się przed nimi obronić, a państwo nie jest w stanie wyegzekwować od nich wyłudzonego VAT - uważa Michał Kanownik.

Jego słowa potwierdza ostatni raport NIK (z 7 kwietnia 2016 r.). Pokazuje on, że ściągalność należności podatkowych od podmiotów, które wyłudziły VAT, wyniosła w roku 2014 r. i I półroczu 2015 r. zaledwie 1,3 proc.

Rozwiązania systemowe

- Odwrotne obciążenie jest środkiem doraźnym. Jednak w dłuższej perspektywie nie jest sposobem na walkę z nadużyciami, bo oszuści przenoszą się na inne rynki - uważa Przemysław D. Antas, doradca podatkowy, radca prawny i partner w kancelarii C.R.O.P.A. Jego zdaniem mechanizm ten bardziej pomaga konkretnej branży niż finansom publicznym.

- W dłuższej perspektywie walka z wyłudzeniami wymaga rozwiązań systemowych, takich jak model podzielonej płatności (split payment), centralny rejestr faktur czy pobieranie podatku w państwie wysłania towaru według stawki kraju przeznaczenia (rezygnacja z 0 proc. stawki dla transakcji wewnątrzwspólnotowych) - przekonuje Przemysław D. Antas. Nad ostatnim z tych rozwiązań pracuje właśnie Komisja Europejska.

Jak się zabezpieczyć

- Objawem oszustwa karuzelowego może być to, że kontrahent nie ma siedziby ani miejsca prowadzenia działalności, a kontakt z nim odbywa się jedynie drogą telefoniczną lub e-mailową - wskazuje Mirosława Torenc z UKS. Kolejny niepokojący objaw to brak możliwości zabaczenia towaru, gdy na dodatek płatność ma być dokonana na rzecz podmiotów lub osób trzecich zamiast tych wskazanych na fakturze.

- Należy znać swoich dostawców i z należytą starannością dokumentować, że to oni są faktycznymi dostawcami nabywanych towarów - dodaje Marta Szafarowska. Trzeba więc pozyskiwać kopie dokumentów rejestracyjnych kontrahentów, zamówienia składane przez nich, potwierdzenia odbioru nabywanych towarów. - Należy też być szczególnie uwrażliwionym na bardzo konkurencyjne ceny oferowane przez niektórych dostawców - stwierdza ekspertka.

Natomiast w branży elektronicznej - jak wskazuje Przemysław Antas - podejrzane są oferty pochodzące od podmiotów niemających żadnego doświadczenia w handlu telewizorami czy dyskami twardymi, bo wcześniej zajmowały się np. obrotem stalą lub paliwami. Warto też sprawdzić wiarygodność takiego kontrahenta na portalach branżowych. W zasadzie każda podejrzana okoliczność powinna wzbudzić podejrzenia, np. brak ubezpieczenia transportu drogiego towaru.

- Jedynym sposobem, aby mieć pewność, że nie padnie się ofiarą oszustów, byłoby zaprzestanie handlu. Dlatego uważam, że żaden przedsiębiorca nie ma możliwości całkowitego zabezpieczenia się przed oszustwem - podsumowuje Antas.

@RY1@i02/2016/096/i02.2016.096.18300020a.802.jpg@RY2@

Branże, w których jest najwięcej problemów ze ściągalnością VAT

Przedsiębiorcy chcą check listy

ZIPSEE zwraca uwagę nie tylko na źródło powstawania oszustw, ale i skutki dla niczego nieświadomych nabywców, prowadzących od lat legalną działalność. Fiskus odmawia im prawa do odliczenia VAT pod zarzutem niedochowania należytej staranności w kontaktach z kontrahentami. Branża elektroniczna zwraca jednak uwagę, że ani przepisy, ani Ministerstwo Finansów nie wskazują, co muszą zrobić przedsiębiorcy, aby organy uznały, że firmy zachowały należytą staranność. - W praktyce obowiązywanie koncepcji dobrej wiary sprowadza się do tego, że bez żadnej wyraźnej podstawy prawnej na przedsiębiorcę przerzucone zostają obowiązki wywiadu skarbowego i policji w zakresie sprawdzenia legalności działania dostawców - czytamy w liście ZIPSEE skierowanym do wicepremiera Mateusza Morawieckiego.

Branża proponuje więc wprowadzenie check listy, a więc listy obiektywnych kryteriów pozwalających na ocenę dobrej wiary podatnika. Związek proponuje, aby znalazły się na niej m.in. następujące obowiązki:

sprawdzenie, czy dany podmiot widnieje w KRS lub CEIDG,

sprawdzenie, od kiedy podmiot prowadzi działalność gospodarczą i czy jest to okres dłuższy niż 12 miesięcy,

sprawdzenie, czy podmiot jest podatnikiem VAT czynnym lub posiada aktywny numer VAT UE w przypadku transakcji wewnątrzwspólnotowych,

uzyskanie od dostawcy kopii zgłoszenia NIP-2, w którym będzie numer rachunku bankowego wraz z dowodem złożenia zgłoszenia NIP-2 do urzędu skarbowego lub kopii zgłoszenia rachunku bankowego we wniosku CEIDG-1,

uzyskanie od dostawcy kopii deklaracji VAT-7 za ostatnie 6 okresów rozliczeniowych z potwierdzeniem ich złożenia do US i dowodami zapłaty VAT,

uzyskanie kopii zaświadczenia o niezaleganiu w podatkach,

zawarcia umowy o współpracę w formie pisemnej,

uzyskanie od dostawcy oświadczenia, że towar nie pochodzi z przestępstwa,

uzyskanie oświadczenia od dostawcy, kim jest ostateczny rzeczywisty właściciel towaru,

dokonywanie płatności na rachunek wskazany w NIP-2 lub CEIDG-1,

weryfikacja, czy dostarczony towar jest zgodny ze specyfikacją urządzeń załączoną do faktury.

Łukasz Zalewski

lukasz.zalewski@infor.pl

@ZalewskiLucas

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.