Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
VAT

23 proc. zostaje z nami na dłużej

5 listopada 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Ministerstwo Finansów dziś opublikuje projekt nowelizacji, w którym ostatecznie zerwie z „tymczasowością” podwyższonego VAT

Wyższe stawki podatku od towarów i usług – podstawową 23 proc. i obniżoną 8 proc. – po raz pierwszy wprowadził rząd PO-PSL w 2011 r. Kolejne gabinety co dwa lata przedłużały tę w założeniu tymczasową podwyżkę. Teraz resort finansów chce zerwać z prowizorką. W zamian za to proponuje sztywne, ustawowe zapisanie warunków, po spełnieniu których stawki VAT automatycznie wrócą do swoich podstawowych wielkości – 22 i 7 proc. (formalnie tyle nadal będą wynosić). Nie ma jednak co liczyć, że obniżka nastąpi szybko.

Zgodnie z ministerialnym projektem powrót do niższych stawek nie będzie już zależał bezpośrednio od decyzji polityków, lecz od poziomu deficytu finansów publicznych oraz długu. Podwyższone stawki będą obowiązywać tak długo, jak spełnione będą dwa warunki. Pierwszy: dług publiczny pomniejszony o wartość gotówki, jaką MF ma na swoich rachunkach np. ze sprzedaży obligacji, będzie się utrzymywał powyżej 43 proc. PKB (według danych resortu finansów w ubiegłym roku wynosił około 47,7 proc. PKB; w tym roku sięgnie 45,9 proc. PKB).

Warunek drugi: różnica między deficytem sektora finansów publicznych a celem, do którego Polska zobowiązała się zmierzać, będzie większa niż 6 pkt proc. PKB. Celem jest deficyt na poziomie 1 proc. PKB, a różnica, o której mowa, to skumulowana wartość liczona od roku 2015, w terminologii finansów publicznych nazywana sumą kontrolną. Ta czasowa cezura wzięła się stąd, że 2015 był pierwszym rokiem obowiązywania reguły ustalającej limit wydatków publicznych, której suma kontrolna jest jedynym z ważnych elementów. Kryterium odpowiednio dużej sumy kontrolnej też jest spełnione: w 2017 r. wynosiła ona 6,28 proc. PKB. I to wystarczy, żeby nadal obowiązywały stawki 23 i 8 proc.

Choć powrót do niższego VAT będzie trudny, to jednak nie niemożliwy. Jeśli wierzyć ministerialnym prognozom, już w tym roku suma kontrolna spadnie poniżej 6 pkt proc. PKB. Jednak dług publiczny uda się obniżyć do wymaganego poziomu dopiero za trzy lata. © A5

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.