Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Sądy komplikują podatnikom korektę faktur. Niepotrzebnie

12 marca 2018

Obecne przepisy dotyczące fakturowania nie przystają do realiów prowadzenia biznesu. Potwierdziły to ostatnio dwa ważne wyroki WSA w Warszawie

Najlepszym dowodem braku elastyczności w podejściu do fakturowania jest anulowanie faktur. Formalnie przepisy na to nie pozwalają, ale zarówno organy podatkowe, jak i sądy dopuszczają taką możliwość - zwłaszcza gdy dokument nie został wprowadzony do obrotu. A eksperci idą jeszcze dalej. Ich zdaniem nawet wysłanie faktury do nabywcy nie wyklucza jej anulowania. W czym zatem problem? Otóż w tym, że podatnicy chcieliby mieć możliwość skorygowania faktury, którą trzeba anulować. Brzmi zawile i nielogicznie, ale to nie wymysł podatników, ale wymogi systemów księgowych. Jak przyznaje Mateusz Macios, doradca podatkowy w BTTP, wielu podatników ma programy księgowe, które nie zawierają opcji anulowania wystawionej faktury. Pozwalają jedynie na ich korektę. - Jeśli nie można dokumentu skorygować, to dane w systemie trzeba poprawiać ręcznie - wskazuje Andrzej Nikończyk, doradca podatkowy i partner w KNDP. Problem w tym, że sądy zdają się tego nie rozumieć. Nie pozwalają bowiem na korekty faktur, które nie zostały wprowadzone do obrotu i mają być anulowane. Ostatnio taki wyrok wydał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (z 13 lutego 2018 r., sygn. akt III SA/Wa 943/17). Sąd przyznał, że wystawienie korekty jest możliwe jedynie w przypadku faktur wprowadzonych do obrotu gospodarczego, czyli doręczonych nabywcy. Z kolei w przypadku niewprowadzenia faktury do obrotu jedynym sposobem na skorygowanie błędu jest anulowanie.

Inny przykład braku elastyczności w podejściu do fakturowania dotyczy korygowania dokumentów w przypadku, gdy podatnik udziela skonta. Chodzi o sytuację, gdy sprzedawca obniża cenę nabywcy, który zapłaci za towar przed terminem płatności. Takie zdarzenie powoduje konieczność skorygowania faktury in minus, bo zmniejszenie ceny oznacza również zmniejszenie podstawy opodatkowania i podatku należnego VAT. Jest to pracochłonne, bo podatnik musi najpierw wystawić fakturę na pełną kwotę, a gdy nabywca zapłaci wcześniej, konieczna jest korekta. Łatwiej byłoby wystawić od razu fakturę ze skontem, a dopiero gdy nabywca nie zapłaci wcześniej, ewentualnie skorygować ją w górę. Przedsiębiorcy i eksperci przyznają, że w praktyce takie sytuacje występują rzadziej. Każdy bowiem woli zapłacić mniej za towar, jeśli tylko sprzedawca taką opcję oferuje. Problem w tym, że znów nie pozwalają na to sądy - ostatnio WSA w Warszawie (wyrok z 22 lutego 2018 r., sygn. akt III SA/Wa 475/17). - Takie rygorystyczne wymogi wynikają, co prawda, z polskiej ustawy o VAT, ale nie znajdują potwierdzenia w dyrektywie o VAT - przyznaje Andrzej Nikończyk.

- Ustawodawca podatkowy mógłby z łatwością zaradzić problemom podatników - przyznaje też Radosław Kowalski, doradca podatkowy. A Mateusz Macios dodaje, że przepisy powinny być bardziej elastyczne i warto, by ustawodawca je zmienił. Wtedy i sądy powinny pozwolić podatnikom na większą swobodę w fakturowaniu.

Wykładnia krajowych przepisów o fakturowaniu może prowadzić do nieracjonalnego formalizmu. W efekcie zaś zmusza podatników do podejmowania dodatkowych, często uciążliwych dla nich działań

doradca podatkowy

C2-3

Łukasz Zalewski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.