Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
VAT

(Nie)korzystna sukcesja: fiskus chce VAT od spadku. Choć firma działa dalej

Ten tekst przeczytasz w 31 minut

Śmierć przedsiębiorcy nie miała już oznaczać końca jego firmy – taki był cel uchwalonej w zeszłym roku ustawy o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej. I nie ulega wątpliwości, że dzięki wprowadzeniu instytucji przedsiębiorstwa w spadku oraz zarządu sukcesyjnego rzeczywiście udało się znacznie ułatwić kontynuowanie działalności po śmierci przedsiębiorcy. W takiej sytuacji nie jest już konieczne natychmiastowe podpisywanie nowych umów z pracownikami i kontrahentami, zmiana NIP czy rachunku bankowego, możliwe jest też nieprzerwane wykonywanie praw i obowiązków administracyjnych wynikających z koncesji, zezwoleń, licencji czy pozwoleń wydanych dla zmarłego przedsiębiorcy. Wprawdzie przedsiębiorstwo w spadku nie ma osobowości prawnej, jest jednak podatnikiem m.in. VAT i PIT, dzięki czemu zapewniona jest też ciągłość rozliczeń podatkowych firmy. Mogłoby się więc wydawać, że tym razem ustawodawca stanął na wysokości zadania i wprowadził regulacje, które w stu procentach rozwiązały dotychczasowe problemy związane z sukcesją jednoosobowej działalności gospodarczej. Niestety okazuje się, że cały efekt psuje niewielka na pierwszy rzut oka zmiana w ustawie o VAT. Otóż wynika z niej, że w przypadku wygaśnięcia zarządu sukcesyjnego albo uprawnienia do powołania zarządcy sukcesyjnego (jeśli zarząd sukcesyjny nie został ustanowiony i dokonano zgłoszenia o kontynuowaniu prowadzenia przedsiębiorstwa) konieczne jest sporządzenie spisu z natury wszystkich towarów, które zostawił zmarły przedsiębiorca, i zapłacenie od nich VAT. Trudno jednak zrozumieć, czemu zdecydowano się na takie rozwiązanie, skoro działalność ma być kontynuowana i nie dochodzi do konsumpcji nabytych towarów na cele prywatne. W dodatku podatek od remanentu likwidacyjnego nie podlega odliczeniu – jest więc trwałym ciężarem ekonomicznym dla osoby, która zdecydowała się na przejęcie firmy po zmarłym przedsiębiorcy. Czy rzeczywiście tak powinno wyglądać ułatwianie sukcesji jednoosobowej działalności gospodarczej? Z całą pewnością nie. © ℗

Marcin Mroziuk

marcin.mroziuk@infor.pl

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.