W rozliczaniu akcyzy ważne jest prawidłowe interpretowanie prawa
Postawione przez Wojciecha Kroka [KiP z 30 kwietnia - 1 maja 2012 nr 84 (3222), str. C2] pytanie, co jest ważne w rozliczaniu akcyzy: konsumpcja czy papierki, jest pytaniem sformułowanym niewłaściwie. W każdym bowiem przypadku, gdy mamy do czynienia ze stosunkami prawnymi, istotne jest prawidłowe stosowanie prawa.
Rację ma autor twierdząc, że regulacje w zakresie podatku akcyzowego podobne są do regulacji występujących na gruncie prawa celnego, przy czym należy podkreślić, że podobieństwo to, występujące na poziomie dyrektywy horyzontalnej, nie zostało w taki sam sposób przeniesione na grunt ustawy z 6 grudnia 2008 r. o podatku akcyzowym (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 108, poz. 626 z późn. zm.). Nietrafny jest jednak pogląd, zgodnie z którym "usunięcie spod dozoru celnego" (art. 203 wspólnotowego kodeksu celnego, Dz.Urz. WE L 302 z 19 października 1992 r., z późn. zm.) oznacza wyłącznie "zniknięcie" towaru.
Usunięciem spod dozoru celnego jest "każde działanie lub zaniechanie, którego skutkiem jest choćby czasowe uniemożliwienie lub utrudnienie organom celnym możliwości dostępu, przeprowadzenia kontroli towarów objętych dozorem celnym" (tak Trybunał Sprawiedliwości UE, C-66/99). Usunięcie towarów spod dozoru celnego, które jest zdarzeniem powodującym powstanie długu celnego (art. 203 WKC), następuje także, gdy towary usunięte spod dozoru zostały powrotnie wywiezione poza obszar celny UE (TSUE, C-337/01). W wyroku C-222/01 TSUE orzekł, że już "czasowe oddzielenie dokumentu tranzytu T1 od towarów, do których się on odnosi, stanowi usunięcie towarów spod dozoru celnego, jeżeli to oddzielenie uniemożliwia przedłożenie noty tranzytowej na żądanie organów celnych, również w takich przypadkach, gdy organy celne nie zażądały przedstawienia, bądź nie stwierdziły niemożliwości bezzwłocznego przedłożenia im tej noty". O tym, że do powstania długu celnego nie jest konieczne zniknięcie towaru czy też dopuszczenie do obrotu tego towaru na obszarze celnym Unii, świadczą nie tylko powyższe wyroki, ale też bieżące sprawy, które zawisły przed TSUE (C-262/10 oraz C-28/11), w których organy celne orzekły o powstaniu długu celnego, mimo że nigdy nie było wątpliwości, iż sporne towary opuściły obszar celny UE.
Gdyby zatem, na gruncie podatku akcyzowego, stosować wykładnię wynikającą z pojęć unijnego prawa celnego, skutki tego byłyby - dla podatników podatku akcyzowego - całkiem odmienne, niż twierdzi autor artykułu w KiP. Takiej, opartej na sprawdzonych instytucjach prawa celnego, implementacji dyrektywy horyzontalnej dokonano w Niemczech. Do państw członkowskich należy bowiem ostatecznie wybór sposobu implementacji dyrektywy do krajowego prawa podatkowego. Wszak dyrektywa, a w takiej formie prawnej Unia tworzy wspólne ramy regulacji podatkowych, wiąże każde państwo członkowskie, do którego jest kierowana, tylko w odniesieniu do rezultatu, który ma być osiągnięty, pozostawiając organom krajowym swobodę wyboru formy i zastosowanych środków. Skutkiem przyjęcia modelu niemieckiego - z punktu widzenia przedsiębiorcy, który ostatecznie zostanie zobowiązany do uiszczenia kwoty należnego podatku akcyzowego - jest jednak rygoryzm konkluzji niektórych orzeczeń prejudycjalnych Trybunału, jakie zapadły w procesie definiowania takich pojęć, jak "usunięcie spod dozoru celnego" czy "wprowadzenie towarów na obszar celny Wspólnoty". Przeniesienie owych konkluzji na grunt polskiego "prawa akcyzowego" wywołać mogłoby - dla niektórych grup podatników - katastrofalne skutki finansowe.
@RY1@i02/2012/102/i02.2012.102.07100020a.802.jpg@RY2@
Karol Piech, doktor nauk prawnych
Karol Piech
doktor nauk prawnych
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu