Dziennik Gazeta Prawana logo

O niższym podatku od nieruchomości

2 stycznia 2017

sygn. akt II FSK 1738/14

WYROK NSA z 20 lipca 2016 r.

O CO TOCZYŁ SIĘ SPÓR

Sprawa dotyczyła podatnika, który był właścicielem garażu. Problem polegał na tym, że z sufitu garażu wystawały elementy konstrukcyjne budynku (rury, instalacja przeciwpożarowa), które miały około 15 cm. W efekcie właściciel uważał, że wysokość garażu wynosi 2,05 m, a nie 2,20 m, jak twierdził prezydent miasta (organ podatkowy w podatku od nieruchomości). W podatku od nieruchomości ma to duże znaczenie. Zgodnie bowiem z art. 4 ust. 2 ustawy z 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 716 ze zm.), jeżeli pomieszczenie jest niższe niż 2,20 m, to przy obliczaniu podatku należy brać uwagę tylko połowę jego powierzchni użytkowej. Innymi słowy, podatnik mógłby zapłacić o połowę niższy podatek od garażu.

Z decyzją prezydenta, który określił podatnikowi daninę od całej powierzchni, zgodziło się samorządowe kolegium odwoławcze. Kolegium powołało się na rozporządzenie ministra infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.U. z 2002 r. nr 75, poz. 690), z którego wynika, że minimalna wysokość garażu to 2,2 m. SKO twierdziło więc, że skoro właściciele uzyskali pozwolenie na użytkowanie  garażu (a może być ono wydane tylko przy spełnieniu wymogów rozporządzenia), to należy przyjąć, że wysokość garażu musi wynosić co najmniej 2,2 m.

WSA w Krakowie nie zgodził się z tym. Sąd uznał, że organy powinny przeprowadzić oględziny nieruchomości, a zaniechały tego. WSA przyznał jednak, że nie można z góry zakładać, że skoro budynek został wybudowany zgodnie z procedurą budowlaną, to wynikające z niej wymogi spełnia również miejsce postojowe.

ROZSTRZYGNIĘCIE

NSA zgodził się z sądem I instancji, że organy powinny ustalić, jaka była rzeczywista wysokość garażu. Sąd zwrócił jednak uwagę, że wysokość garażu można mierzyć nie od posadzki do stropu, ale do najniższego punktu instalacji konstrukcyjnych, pod warunkiem, że mają one charakter trwały, a nie tymczasowy. Rura w suficie mogłaby więc spowodować obniżenie powierzchni do opodatkowania.

NSA nie zgodził się natomiast z argumentacją SKO. W skardze kasacyjnej podnosiło ono, że zgodnie z art. 21 ust. 1 ustawy o prawie geodezyjnym i kartograficznym (Dz.U. z 2015 r. poz. 520 ze zm.), o opodatkowaniu nieruchomości przesądzają dane w ewidencji gruntów i budynków. Natomiast kartoteka lokalowa, w której ujmuje się wielkość powierzchni użytkowej garażu, powinna być traktowana jak wpis do ewidencji gruntów i budynków.

NSA przyznał, że kartoteki nie można traktować jak ewidencji gruntów i budynków, ponieważ nie wynika z niej wysokość garażu.

PODSUMOWANIE

Bardzo ważny i korzystny wyrok dla właścicieli garaży. Od lat toczą się spory podatników z gminnymi organami podatkowymi o to, jak należy liczyć powierzchnię użytkową budynków i ich części do opodatkowania. Wyrok daje szansę na wygraną podatników w sporach z gminnymi organami podatkowymi. Jest on również istotny dlatego, że zgodnie z obecną wykładnią ustaloną w orzecznictwie sądów, od miejsca postojowego w garażu w budynku mieszkalnym trzeba płacić daninę od nieruchomości według stawki dla budynków pozostałych. Dotyczy to sytuacji, gdy właściciel ma odrębny akt własności na mieszkanie i miejsce postojowe. Wykładnia ta spowodowała dla wielu podatników podwyżkę podatku.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.