Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Pozostałe podatki

Ryczałt podatkowy dla automatów o niskich wygranych zdał egzamin, ograniczając szarą strefę

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Podatnicy, którzy chcą organizować gry na automatach o niskich wygranych muszą postarać się o stosowne zezwolenie. Będą też musieli odprowadzać 180 euro za każdy automat miesięcznie.

Nie. Hazard nie jest dziedziną podlegającą harmonizacji w Unii Europejskiej i państwa członkowskie wprowadzają w tym zakresie własne reguły, oczywiście z uwzględnieniem ogólnych zasad prawa wspólnotowego.

W Polsce prowadzenie jakiejkolwiek działalności hazardowej wymaga zezwolenia. Organizowanie gier losowych bez zezwolenia jest przestępstwem. Do połowy 2003 roku ustawa o grach i zakładach wzajemnych dopuszczała prowadzenie gier na automatach wyłącznie w kasynach i salonach gier. Pojawił się jednak niepokojący (dla budżetu) trend, polegający na ustawianiu automatów bez zezwolenia jako automatów zręcznościowych, w które gra się dla przyjemności, które nie wypłacają wygranych. Powszechność tego (nieopodatkowanego) procederu skłoniła Ministerstwo Finansów do wystąpienia z propozycją rozszerzenia katalogu gier losowych o urządzanie gier na automatach o niskich wygranych i oczywiście opodatkowanie takiej działalności.

Tak. W celu reglamentacji działalności w ustawie o grach i zakładach wzajemnych przewidziano obowiązek uzyskiwania zezwoleń na prowadzenie działalności w zakresie urządzania gier na automatach o niskich wygranych. Zezwolenie takie wydaje właściwa izba skarbowa lub minister finansów, a otrzymać je może spółka kapitałowa, o kapitale zakładowym co najmniej 200 tys. euro. Aby gra na takich automatach nie przeradzała się w poważny hazard, określono również maksymalne kwoty wygranych i maksymalne stawki za udział w jednej grze.

W projekcie ustawy przewidziano zryczałtowane opodatkowanie takiej działalności. Pierwotnie podatek miał wynosić 200 euro miesięcznie od automatu do gry. Kwota ta została wyliczona na podstawie danych z salonów gier, gdzie miesięczna kwota podatku od automatu kształtowała się w wysokości 500 euro. Jednak w toku prac parlamentarnych Ministerstwo Finansów dało się przekonać do wprowadzenia o wiele niższej stawki, to jest 50 euro miesięcznie, która miała być okresowo podwyższana i 1 stycznia 2006 r. osiągnęła 125 euro miesięcznie. Takie rozwiązanie miało skutkować zalegalizowaniem o wiele większej liczby funkcjonujących w szarej strefie automatów (ministerstwo oceniało, że było to w tamtym okresie ok. 30 - 50 tys. automatów) i w ten sposób docelowo uzyskać dla budżetu o wiele większe dochody. Rozwiązanie chyba zdało egzamin, bowiem z ostatnich doniesień prasowych wynika, że zarejestrowanych automatów w Polsce jest ok. 50-60 tysięcy.

To prawda. We wrześniu 2007 r. zaproponowane zostało podwyższenie ryczałtu do kwoty 180 euro miesięcznie. Według dokonanych analiz, przy podatku w wysokości 125 euro miesięcznie, efektywna stawka podatku od automatów o niskich wygranych wynosiła 4,4 proc. przychodów, podczas gdy podatek od automatów w salonach gier wyniósł ok. 10 proc. Ustawa została przyjęta bez większych problemów i zaczęła obowiązywać od 1 stycznia 2008 r.

@RY1@i02/2009/199/i02.2009.199.183.005a.001.jpg@RY2@

Fot. Wojciech Górski

Zezwolenie na urządzanie gier na automatach może uzyskać spółka kapitałowa, o kapitale zakładowym co najmniej 200 tys. euro - stwierdza Wojciech Krok

doradca podatkowy z Kancelarii Parulski & Wspólnicy

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.