Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Pozostałe podatki

Węgiel a sprawa polska

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Branża węglowa oraz wszystkie branże zużywające węgiel są ostatnio bardzo zaniepokojone zmianami przepisów, które nastąpią w najbliższych latach. Oprócz kwestii związanych z obowiązkiem nabywania uprawnień do emisji CO2 drugim istotnym tematem dyskusji jest, a właściwie powinno być, opodatkowanie węgla akcyzą.

O tym, że takie opodatkowanie musi nastąpić od 1 stycznia 2012 r., wiadomo było od 1 maja 2004 r., kiedy Polska przystąpiła do UE i otrzymała okres przejściowy na dostosowanie krajowych regulacji do norm UE (tj. postanowień Dyrektywy energetycznej 2003/96). Mimo że mamy już maj 2011 r., nadal nie wiadomo, kto, w którym momencie i na jakich zasadach będzie akcyzę od węgla płacił. W prasie pojawiają się enigmatyczne wypowiedzi przedstawicieli MF. Także doradcy podatkowi nie mają do końca wiedzy, jak to opodatkowanie będzie wyglądać (regulacje unijne nie są w tym zakresie precyzyjne, a praktyki państw są UE różne). Jedynie Ministerstwo Gospodarki zagrzewa MF do bardziej prospołecznych i progospodarczych regulacji, m.in. przez zwolnienie z akcyzy węgla zużywanego przez ciepłownie czy osoby prywatne. Niestety, MF dotychczas nie opublikowało nawet projektu przepisów.

Biorąc pod uwagę, że wybory parlamentarne za pasem, wszystko będzie jak zwykle, czyli na ostatnią chwilę. Niestety, nie ma co liczyć na opóźnienia ustawodawcy, tak jak w przypadku energii elektrycznej, bowiem akcyza na węgiel już jest zapisana w polskich przepisach. Tylko do 2012 r. funkcjonuje zwolnienie z akcyzy. Jeżeli ustawodawca nie zrobi nic, czego nie można wykluczyć, może dojść do chaosu polegającego na tym, że akcyzę będzie trzeba płacić, ale nikt nie będzie wiedział jak, ponieważ obecne regulacje w ogóle nie uwzględniają specyfiki węgla (m.in. obowiązek tworzenia składów podatkowych czy też płacenia akcyzy od strat i niedoborów węgla).

Niemniej mając nadzieję, że w końcu coś się stanie, tj. MF pokaże, co przygotowało, zastanówmy się, czego można spodziewać się po ustawodawcy, a czego powinniśmy oczekiwać. Po pierwsze, zakres opodatkowania - MF będzie zmierzało, żeby opodatkować wszystkie zużycia węgla oprócz tych, na które nie pozwala UE (czyli do produkcji energii elektrycznej). My, czyli każdy z nas jako konsument, powinniśmy domagać się najszerszych zwolnień wynikających z prawa UE, tj. przede wszystkim dla ciepłowni (nie zdrożeją ogrzewanie i ciepła woda), dla użytku przydomowych pieców (będziemy mogli taniej się grzać), dla branż energochłonnych (polskie przedsiębiorstwa będą mogły dalej konkurować na świecie).

Po drugie, mechanizm poboru akcyzy od węgla. MF najprawdopodobniej będzie zmierzało do systemu zezwoleń, rejestracji i ewidencji (jakich - pewnie rygorystycznych i niedostosowanych do praktyki obrotu węglem). Może to doprowadzić do chaosu, dodatkowych kosztów administracyjnych i ogromnego ryzyka dla wszystkich produkujących, dystrybuujących i zużywających węgiel. Praktyka innych branż, które przechodziły akcyzowe tsunami, pokazuje, że z akcyzą nie ma żartów (vide: branża paliwowa czy energetyczna). Branża węglowa i podmioty zużywające węgiel powinny natomiast domagać się systemu odformalizowanego i uwzględniającego specyfikę branży, a przede wszystkim uwzględnienia, że węgiel to inny towar niż alkohol czy paliwa. Jaki to powinien być system - na pewno opierający się na opodatkowaniu ostatniego etapu obrotu, pozwalający na korzystanie ze zwolnień bez ryzyka dla sprzedającego i zużywającego. Można czerpać z doświadczeń branży energii elektrycznej, gdzie opodatkowana jest sprzedaż do nabywcy końcowego, a nie z innych branż akcyzowych, gdzie każde zwolnienie to stosy papierów i ograniczony łańcuch dystrybucji. Aby można było mówić, co będzie, a co być powinno, najpierw MF powinno opublikować przepisy, żeby nie było sytuacji, kiedy to poszczególne podmioty składają uwagi do przepisów, których projekty jeszcze nie istnieją. Niestety, w Polsce wszystko jest możliwe, a w akcyzie w szczególności.

@RY1@i02/2011/088/i02.2011.088.086.002b.001.jpg@RY2@

Szymon Parulski, doradca podatkowy w Kancelarii Parulski & Wspólnicy

em

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.